www.historiasportu.info

Historia sportu w internecie. Nie znajdziesz tutaj samych wyników, statystyk i liczb. Bo sport i jego historia to coś więcej.

boks

Sport i morderstwa: zazdrość, zemsta, pieniądze

Sport i morderstwa to temat rzeka. Do tych najbardziej znanych przypadków należą sprawy Oscara Pistoriusa, O.J Simpsona czy Bruno Fernandesa de Sousy. Dziś przedstawiam wam trzy, mniej znane historie, w których sportowcy byli zabójcami lub ofiarami. Będzie o zazdrosnym krykieciście, bokserze, na którym postanowili zemścić się mafiosi i tenisiście, który w pogoni za pieniędzmi postanowił zabić.

Recenzja książki: Pięści anioła. Walka o złoto Zbigniewa Pietrzykowskiego

„Pięści anioła” to najnowsza książka Leszka Błażyńskiego. Autor opisuje w niej życie i karierę Zbigniewa Pietrzykowskiego – jednego z najlepszych, a dla niektórych najlepszego boksera w historii tej dyscypliny w Polsce.

Kiedy przegrany sportowiec traci kontrolę

Bo przegrywać, to trzeba umieć! Z honorem i godnością. W sporcie nie zawsze tak jest. Emocje, jakie towarzyszą rywalizacji, często są jak łatwopalny gaz. Wystarczy iskierka… i BUM! Zdrowy rozsądek ucieka gdzieś w kąt, a w ruch często idą pięści, krzesła i… noże. W dzisiejszym wpisie dowiecie się, co wyrabiali sportowcy, którzy nie potrafili pogodzić się z porażką. Głównie na igrzyskach olimpijskich.

Sport i polityka #2: lasy miłości, kubańscy idole i Naim Süleymanoğlu

W drugiej części cyklu „Sport i polityka” znów przeniesiemy się do Berlina, gdzie naziści wpadli na ciekawy pomysł podtrzymania dzietności. Wylądujemy też na Kubie i przyjrzymy się postawie pewnego boksera. Na koniec prześledzimy bułgarsko-tureckie starcie o wielkiego sztangistę – Naima Süleymanoğlu.

Walka, która zmieniła boks: Ray Mancini – Kim Duk-koo

W 1983 roku bokserska federacja WBC jako pierwsza zmniejszyła ilość rund w walkach o mistrzowski tytuł: z piętnastu do dwunastu. Być może nigdy nie doszłoby do takiego cięcia, gdyby nie tragiczna w skutkach walka Raya Manciniego z Kimem Duk-koo. Ich batalia zmieniła sposób postrzegania boksu, a koreański pretendent po jej zakończeniu trafił do szpitala….

Trylogia bokserskich imigrantów: Tony Zale i Rocky Graziano

To był swego rodzaju pięściarski serial, na którego odcinki widzowie czekali z niecierpliwością. Starcia potomków imigrantów: z Polski i Włoch, którzy dali amerykańskiej publice niezapomniane show. Tony Zale i Rocky Graziano – czyli jedna z największych bokserskich trylogii w historii.

Spowiedź mistrza: Marian Kasprzyk. Część 4: Trener, kibic i przesłanie

Trenerski fach – ciężka sprawa, ale spróbowałem. Kibicowałem od zawsze. Komu najbardziej? Jak się ma polski boks? O tym w czwartej, ostatniej części.

Spowiedź mistrza: Marian Kasprzyk. Część 3: boks w PRL, niezły Meksyk i ostatnie chwile w ringu

Dziś opowiem Wam o boksie, ale tym serwowanym przez PRL. Przyznam się też ile „zielonych” zgarnąłem za olimpijskie złoto i co z nimi zrobiłem. No i dlaczego Meksyk i 1968 rok tak bardzo mnie bolą. Podsumuję też krótko moją pięściarską – pozwólcie, że użyję tego słowa – karierę. 

Spowiedź mistrza: Marian Kasprzyk. Część 2: dyskwalifikacja, dziwna zmiana i moje Tokio

Z czym kojarzy się Sylwester? Wiadomo: zabawa, tańce, dobre jedzonko i alkohol. Noc z 31 grudnia 1960 na 1 stycznia 1961 roku tak właśnie wyglądała. W skrócie oczywiście. Po balu rzecz jasna trzeba udać się do domu, przespać się, wyleczyć złośliwego kaca i zacząć żyć swoją codziennością. Ten standardowy scenariusz skończył się dla mnie pomiędzy „udać się do domu”, a „przespać się”. Zdarzyło się wtedy coś, co mogło zakończyć moją sportową przygodę, a dla mnie osobiście jest jednym z większych życiowych błędów.

Spowiedź mistrza: Marian Kasprzyk. Część 1: początek, Kulej i rzymska śliwka

Bielsko-Biała, miasto na południu Polski. Przez wielu nazywane „Małym Wiedniem”. To tutaj, na jednym z osiedli z codziennością zmaga się Marian Kasprzyk. Sympatyczny, starszy człowiek, który kilka dekad temu siał postrach w ringu bokserskim. O swoich początkach, karierze, trenerze Feliksie Stammie, zwycięstwach, porażkach, olimpijskich kłamstewkach, dopingu i futbolu potrafił opowiadać z taką pasją i zaangażowaniem, że nawet nie wiem kiedy minęły dwie godziny. A mieliśmy się spotkać tylko na 30 minut…