Piękne porażki – gdy hołdują pokonanym

Piękne porażki – gdy hołdują pokonanym

Wydaje się, że nie można zwyciężyć – przegrywając. Jeśli docierasz do mety za tryumfatorem, nie możesz odebrać mu aplauzu, uznania i miejsca w historii. Sport jednak to dziedzina życia doprawdy niezwykła. Taka, która obala tego typu teorie w kilka sekund. Dziś kilka przykładów sportowców, wydawać by się mogło przegranych, którym klaskano równie głośno, a może i głośniej, niż zwycięzcom. 

(więcej…)

Kuse historie – skoki narciarskie: polski mamut, list Noriakiego

Kuse historie – skoki narciarskie: polski mamut, list Noriakiego

Dzisiaj druga część „Kusych historii”, w całości poświęconych skokom narciarskim. Poznasz w nich polskiego skoczka, który marzył o „mamucie”, niemieckiego „Rudzielca” i szwajcarskiego „Harrego Pottera”, których sporo łączy. Dowiesz się także, co zabiera Noriaki Kasai na każdy konkurs olimpijski oraz jak Japończycy przygotowywali się na sukces, którego nie było.

(więcej…)

Prawdziwe „Reegae na lodzie”

Prawdziwe „Reegae na lodzie”

Zimowe igrzyska olimpijskie w Calgary, rok 1988. Debiutanci z Jamajki pozują do zdjęcia z Howdy’m, oficjalną maskotką tamtej imprezy. Ten ktoś, kto przywdział strój tego sympatycznego niedźwiedzia polarnego, na pewno zdawał sobie sprawę, że właśnie otoczyły go gwiazdy. I to nieszablonowe. (więcej…)

Mistrzostwa świata w Zakopanem 1962: Łaciak, piękny gest i radziecka dominacja

Mistrzostwa świata w Zakopanem 1962: Łaciak, piękny gest i radziecka dominacja

Baloniki, rakiety i śnieżna zawieja, taki był początek mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, które rozpoczęły się 18 lutego 1962 roku w Zakopanem. Organizatorzy musieli radzić sobie nie tylko z zabezpieczeniem imprezy. Prawdziwą bolączką stał się dlań śnieg. A raczej jego nadmiar.

Przebudowane specjalnie  na FIS-owskie zawody, Duża i Średnia „Krokiew” przez kilkanaście godzin były odkopywane. Milicjanci i działacze przez 36 godzin walczyli ze złośliwym białym puchem. Ich pracy przyglądało się ponad 500 dziennikarzy z całego świata, którzy nie mogli wyjść z podziwu, jak bardzo zdeterminowani są Polacy. Te mistrzostwa musiały się odbyć i kropka! Pomimo żywiołu i przeciwności prawie 2 tysiące osób ze sztabu organizacyjnego stanęło na wysokości zadania. Trochę gorzej poszło biało-czerwonym sportowcom…

Antoni Łaciak

Antoni Łaciak

Konkurs na dużej skoczni przyniósł ogromną radość kibicom z NRD. Ich pupil, czołowy skoczek tamtego okresu – Helmut Recknagel – zdobył złoty medal. Polacy również cieszyli się z sukcesu Niemca. Dziwne, prawda? Kilka lat po zakończeniu II wojny światowej nad Wisłą serwuje się życzliwy gest w stronę reprezentanta kraju, który niedawno był śmiertelnym wrogiem. Taka postawa naszych kibiców miała drugie dno. Otóż dwa lata przed zakopiańskimi mistrzostwami świata w amerykańskim Squaw Valley odbyły się igrzyska olimpijskie. Ten sam Recknagel zwyciężył w indywidualnym konkursie. Złotego krążka, który otrzymał nie zachował jednak dla siebie. Pośpiesznie wysłał go do kraju nad Wisłą, gdzie żył jego odwieczny rywal, sparaliżowany po upadku na wiślańskiej „Malince” – Zdzisław Hryniewiecki. Gest ten przysporzył mu rzeszę sympatię milionów kibiców na całym świecie.

Największym sukcesem gospodarzy mistrzostw był srebrny medal Antoniego Łaciaka. Skoczek ze Szczyrku w konkursie na średnim obiekcie przegrał tylko z fenomenalnym Norwegiem, późniejszym mistrzem olimpijskim Toralfem Enganem.

W kombinacji norweskiej zwyciężył Arne Larsen przed Dmitrijem Koczkinem. Biegi narciarskie panów zdominowali Szwedzi. Zwyciężyli na 15 km (Assar Rönnlund), 50 km (Sixten Jernberg) oraz w sztafecie. Tylko w biegu na 30 kilometrów ktoś wyrwał reprezentantom Trzech Koron zwycięstwo. Tym kimś był Fin Eero Mäntyranta, znany nie tylko z niesamowitej wydolności. Otóż Mäntyranta przeszedł do historii sportu jako pierwszy fiński sportowiec, któremu udowodniono stosowanie dopingu. W 1972 roku wykryto w jego organizmie amfetaminę. Nie odebrano mu jednak zdobytych wcześniej medali.

Kobiety również wylewały siódme poty na trasach biegowych. Wszystkie startujące chciały dopaść absolutną liderkę tamtych czasów Alewtinę Kołczinę z ZSRR. Bezskutecznie. Radziecka zawodniczka, nie stosując leków na astmę, wygrywała każdy zakopiański bieg. 5 km, 10 km nie było jej straszne. W sztafecie również nie miała sobie równych. Z resztą wszystkie reprezentantki ZSRR biegały wtedy wybornie. Niczym Norweżki dzisiaj.

27 lutego 1962 pod Tatrami oficjalnie zamknięto mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Na podobną imprezę w swoim kraju Polacy czekają już 54 lata.


Tomek Sowa

Tomek Sowa

autor

Ciągle jeszcze młody, 29–letni twórca strony, na której jesteś. Mąż Aliny
i ojciec Antka i Franka, których zawsze stawia sobie na pierwszym miejscu. Fan sportu, historii, książek i filmu. Zatrudniony w jednym z bielskich przedsiębiorstw stara się połączyć pracę i pasje.

Rekord świata też należał do Polaka!

Rekord świata też należał do Polaka!

W skokach narciarskich największe owacje towarzyszą najdłuższym skokom. To chyba jasne. Ani  piękna sylwetka w trakcie lotu, ani wybitne lądowanie nigdy nie wzbudzą tylu emocji, co soczysty lot „na sam dół” zeskoku. W historii tego sportu wielokrotnie bito nieoficjalny rekord w długości skoku, trzeba przy tym wiedzieć, że trzykrotnie uczynili to Polacy.

(więcej…)