
„Messerschmit”. 29 stycznia 1978 r. urodził się Martin Schmitt
Adam Małysz fot. Alexander Nilssen/CC BY-SA 2.0

Adam Małysz fot. Alexander Nilssen/CC BY-SA 2.0

Był długowieczny, a przy tym wierny. Gordon „Gordie” Howe karierę w NHL rozpoczynał w 1946 roku, będąc osiemnastolatkiem. Kończył, gdy licznik życia wskazał 52 wiosny. Przez ćwierć wieku grał dla Detroit Red Wings. Do tego w swoim ostatnim sezonie miał u boku najwierniejszych kompanów – synów: Marty’ego i Marka.

Moda, piękna, utalentowana i niezwykle odważna. Tak w życiu, jak i w sporcie. 17 stycznia 1918 roku w Zakopanem urodziła się Helena Marusarzówna.

„Odwaga jest dobra, lecz wytrwałość lepsza”. Ten cytat Theodora Fontane’a doskonale pasuje do Wolfganga Loitzla. Skoczek nie zrażał się tym, że zawsze był w cieniu austriackich mistrzów. Największe sukcesy w jego karierze nadeszły, gdy był już doświadczonym zawodnikiem. A najlepsze momenty w sportowym życiu rozegrały się w ciągu 51 dni.

Mimo że był debiutantem, to skakał perfekcyjnie. O powodzeniu w końcowej klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni decyduje osiem dobrych i równych skoków. On oddał siedem. Historia startu pierwszego Polaka, który mógł wygrać prestiżowy cykl, Józefa Przybyły to opowieść niemal filmowa. Oto młody chłopak z Polski, nieznany i nieopierzony w światowej czołówce,

W Sarajewie na igrzyskach olimpijskich był czwarty. W Pucharze Świata również błyszczał. Jeff Hastings w latach 80. był czołowym skoczkiem globu. Jak wspomina swoją karierę? Dlaczego tak wcześnie powiedział pass? Czym dziś się zajmuje? O tym wszystkim przeczytacie w wywiadzie.

60 lat temu, 5 grudnia 1963 roku, urodził się Eddie Edwards, brytyjski skoczek narciarski, którego historia jest być może jednym z największych powiewów sportowego romantyzmu.

Młody wilk z Austrii był nadzieją swoich rodaków. Ten 2003 rok był czasem jego sportowego objawienia. Ale i pierwszego fatalnego upadku, który co jakiś czas wracał. 20 lat temu, 29 listopada 2003 roku, w fińskim Kuusamo Thomas Morgenstern sunął niczym kukła po zeskoku…

Tylko dwóch Polaków wygrało na inaugurację zawody Pucharu Świata. W tym gronie jest oczywiście Adam Małysz. Drugim skoczkiem nie jest ani Kamil Stoch, ani Piotr Żyła, ani Dawid Kubacki, ani Piotr Fijas. To sportowiec z Gilowic. Nie chodzi rzecz jasna o byłego mistrza świata w boksie Tomasza Adamka, tylko urodzonego

Skocznia narciarska w Wilnie, a ściślej mówiąc na Górze Trzykrzyskiej, przed wybuchem II wojny światowej gościła narciarzy z całego kraju. Należała do AZS Wilno i 6 Pułku Piechoty.