historiasportu.info

Michael Jordan. Koniec kariery… drugi i nie ostatni raz

Michael Jordan ogłosił koniec kariery w styczniu 1999 fot. domena publiczna
Podziel się:

13 stycznia 1999 roku Michael Jordan z Chicago Bulls po raz drugi ogłosił swoje odejście na sportową emeryturę.

Przed tłumem zgromadzonym w United Center w Chicago mówił tak:

„Koszykówka jest większą grą niż Jordan. Gra toczyć się będzie nadal. To dla mnie najlepszy moment do zakończenia kariery. Czuję się zmęczony”.

Wiadomość ta błyskawicznie rozległa się po redakcjach. Serwisy telewizyjne i prasa przypominały wielkie chwile w karierze koszykarza. Komisarz NBA, David Stern, dziękował mu za trzynaście lat gry na parkietach najlepszej ligi świata.

Czytaj też: #TegoDnia: Rzut, który pamiętają w Chicago. 27 września 1965 roku urodził się Steve Kerr

Ten pierwszy raz

Pierwsze odejście Jordana ze sportu miało miejsce w roku 1993 roku. Wstrząśnięty i rozczarowany zamordowaniem ojca oraz dochodzeniem NBA w sprawie zarzutów o nielegalne zakłady (z których ostatecznie został oczyszczony), podpisał kontrakt z drużyną baseballową Chicago White Sox, i grał dla Birmingham Barons, związanymi z Soxami. To był marketingowy majstersztyk, bo obecność koszykarskiej legendy na boisku baseballowym przyciągała tłumy. Ale tym sportem nie potrafił zawładnąć tak, jak basketem. Dlatego w marcu 1995 roku zdecydował się na powrót.

To była świetna decyzja, bo Michael poprowadził Chicago Bulls do trzech kolejnych mistrzostw: w 1996, 1997 i 1998 roku. „Byki” zostały pierwszą drużyną w historii ligi, która dwukrotnie wygrała trzy mistrzostwa z rzędu. Przez dwanaście sezonów gry w Chicago Jordan został pięciokrotnie wybrany Najbardziej Wartościowym Graczem NBA i zdobył sześć nagród MVP Finałów NBA.

Michael Jordan i Phil Jackson w 1997 r. fot. domena publiczna

Ale poza boiskiem sytuacja zaczynała się komplikować. W styczniu 1999 roku stosunki pomiędzy koszykarzem, a dyrektorem generalnym Jerrym Krause były napięte. Wszystko przez to, że trener Phill Jackson po sezonie 1997/1998 otrzymał od dyrektora wiadomość, że jego umowa zostaje przedłużona tylko na rok. Nawet jeśli zdobyłby mistrzostwo, to nie zostałaby przedłużona. Mówiono o zazdrości Krause względem szkoleniowca. Szkoleniowca, z którym solidaryzowali się koszykarze…

Czytaj też: Larry Bird. Gracz, który uratował NBA?

Michael Jordan – koniec kariery?

Jordan tłumaczył swoją decyzję o przejściu na emeryturę, mówiąc, że stracił motywację i głód, które są niezbędne do gry na tak wysokim poziomie. Chciał też więcej czasu spędzać z rodziną. Ale sprawa Jacksona też była motorem tej decyzji. Kto wie, czy nie największym. Zapytany, czy jest jeszcze szansa, by wrócił, odparł, że w 99,9 procentach tego nie zrobi. Tyle że emocje, wspomniany głód i adrenalina towarzyszące grze wzięły górę.

Najpierw, w styczniu 2000 roku, Michael został współwłaścicielem i prezesem ds. koszykówki w Washington Wizards – zespołu borykającego się z kłopotami. Po tym, jak Wizards wygrali tylko 19 meczów w pierwszym pełnym sezonie Jordana na nowym stanowisku, postanowił on przebudować zespół, zatrudniając byłego trenera Bulls, Douga Collinsa.

Michael Jordan ogłosił koniec kariery w styczniu 1999 fot. domena publiczna
Michael Jordan ogłosił koniec kariery w styczniu 1999 fot. domena publiczna

Co najbardziej zaskakujące, 38-letni Jordan odzyskał formę i we wrześniu 2001 roku ponownie pojawił się na parkiecie! Te dziesiątki procentów, które pozostawił sobie po pytaniu o ponowny powrót, zdecydowały. Grał do 16 kwietnia 2003 roku. Nigdy nie udało mu się doprowadzić drużyny z Waszyngtonu do fazy play-off. Ale na pewno wyciągnął ją z koszykarskich czeluści.

Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Facebook
Archiwa

Warto zobaczyć

Andrés Escobar

Andrés Escobar. Przeklęty samobój

Podziel się:

Był jednym z najzdolniejszych obrońców kolumbijskiego futbolu. Tej generacji, która uchodziła za najlepszą w dziejach. Jego życie i kariera, naznaczone były zarówno niezwykłymi osiągnięciami, jak i tragedią, którą ciężko zrozumieć nawet dziś.

Podziel się:
Czytaj więcej
0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x
Scroll to Top