www.historiasportu.info

Historia sportu w internecie. Nie znajdziesz tutaj samych wyników, statystyk i liczb. Bo sport i jego historia to coś więcej.

Aleksander Tupalski i
Legendy Lekkoatletyka Piłka nożna Sporty zimowe

Z wszechstronnością na ty: Aleksander Tupalski i Johan Støa

O tym, że przedwojenni sportowcy byli nadzwyczaj wszechstronni przekonywać nie trzeba. Chyba każdy kibic sportowy w Polsce kojarzy kim był, choćby Wacław Kuchar. Piłkarz, lekkoatleta, hokeista, panczenista – ten facet czego się nie dotknął, zamieniał w złoto. Gdzieś w jego cieniu swoją sportową karierę prowadził Aleksander Tupalski, człowiek wyjątkowy. Albo jego rówieśnik i zagraniczny “odpowiednik” – Norweg Johan Støa.


Aleksander Tupalski – piłkarz, hokeista i żołnież

Życie Tupalskiego nierozerwalnie wiąże się z dziejami Polski (przynajmniej do pewnego momentu). Urodził się 5 października 1900 roku w Gelsenkirchen. Gdy był jeszcze dzieckiem jego rodzice – Maria i Aleksander senior – opuścili tereny Westfalii i udali się do Rosji. Zamieszkali w Petersburgu, gdzie Olek spędził dzieciństwo i lata szkolne. Kiedy Europę pochłaniała I wojna światowa, Tupalski rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej. Oprócz nauki, mocno angażował się w sprawy polityczne. Czuł się Polakiem i marzył, by kraj jego dziadków odzyskał utraconą niepodległość. Nie powinno zatem dziwić, że w listopadzie 1918 roku ochotniczo wstąpił w szeregi wojska.

Wraz z 1 Pułkiem Ułanów Krechowieckich Tupalski został wysłany pod Lwów. Walczył również na froncie wołyńskim. Dwie dekady później również przywdział mundur. Nim jednak do tego doszło, swój czas poświęcał na pracę i ukochany sport. Aleksander będąc jeszcze dzieckiem często grywał w piłkę nożną i hokeja na lodzie. Trzeba przyznać, że w obu dyscyplinach radził sobie co najmniej przyzwoicie. Gdy zamieszkał w Warszawie, w 1920 roku wstąpił w szeregi AZS. Tam pod okiem trenerów RybakaAdamowskiego (obaj przyjechali do stolicy z Ameryki Północnej) szlifował swój warsztat. Treningi były skuteczne, o czym może świadczyć fakt, że „Akademicy” uchodzili wówczas za najmocniejszą ekipę w Polsce, a sam Tupalski określany był mianem nich najlepszego gracza.

Kierownik obozu treningowego Lucjan Kulej i trener Aleksander Tupalski na lodowisku
Kierownik obozu treningowego Lucjan Kulej i trener Aleksander Tupalski na lodowisku. źródło: nac.gov.pl, sygnatura:
1-S-262-2

Miał dar do zdobywania bramek, szybko więc trafił do tworzonej od podstaw reprezentacji. W 34 meczach z orzełkiem na piersi zdobył 29 goli, w tym tego najważniejszego – pierwszego w historii i honorowego – w przegranym z Austrią (1:13), premierowym meczu międzypaństwowym. Występy w kadrze przyniosły mu też wymierne sukcesy sportowe. Przykład? Proszę bardzo: w 1929 i 1931 roku został srebrnym medalistą mistrzostw Europy. Polacy ustąpili wówczas kolejno: Czechosłowakom i Austriakom.

Zebrane na lodowych taflach doświadczenie postanowił przekazywać dalej. Szkolił młodzież, działał w strukturach m.in. AZS Warszawa. Równocześnie grał w piłkę nożną. I to całkiem nieźle! W 1923 roku został zawodnikiem Polonii Warszawa, z którą w 1926 roku zdobył wicemistrzostwo kraju. Został również powołany (trzy razy) do reprezentacji Polski w piłce nożnej. W meczu z Estonią zdobył nawet bramkę. 1 września 1939 roku wojska Hitlera przekroczyły granice Polski. Aleksander Tupalski szybko ewakuował się do Lwowa (zgodnie z przydziałem służbowym). Stamtąd, na początku 1940 roku, przedostał się na terytorium Francji. Dwa lata później pełnił obowiązki inspektora lotnictwa polskiego w Wielkiej Brytanii. Przeżył wojnę, ale zdając sobie sprawę, dokąd zmierza polska polityka oraz w obawie przed komunistycznymi represjami, nie wrócił nad Wisłę. Zmarł w 1980 roku w Australii.


Johan Støa – piłkarz, lekkoatleta, kolarz i narciarz

W okresie międzywojennym o sportową wszechstronność może i było łatwiej, ale on przeszedł samego siebie. Dla starszych norweskich kibiców jest postacią legendarną. A dla młodszych? Przykładem na to, że w sporcie warto próbować wszystkiego. Choćby dla własnej satysfakcji i samorozwoju. Może i nie odniósł spektakularnych, międzynarodowych zwycięstw, ale swoją uniwersalnością zapracował na szacunek. Johan Støa – facet doprawdy nietuzinkowy.

Kim więc był Johan? Zacznijmy od początku. Urodził się w Hønefoss 13 czerwca 1900 roku. Jako dzieciak grał w piłkę nożną w lokalnym klubie Fossekallen. Z czasem zaczął również próbować swoich sił w boksie. Na początku XX wieku w wielu krajach hołdowano zasadzie amatorstwa, toteż sport nie mógł zapewnić godziwego życia. Støa – jak każdy człowiek – jeść musiał, więc znalazł sobie pracę w zakładach kolejowych, w Drammen. Szybko zapisał się do miejscowego klubu, gdzie mógł trenować ukochane przez siebie biegi.

Johan Støa w trakcie zawodów na trasie Trondheim - Oslo w 1933 roku. źródło: Municipal Archives of Trondheim
Støa w trakcie zawodów na trasie Trondheim – Oslo w 1933 roku. źródło: Municipal Archives of Trondheim

Latem biegał po leśnych ścieżkach. Zimą robił w sumie to samo, ale na nogi zakładał narty. Warto też dodać, że cechowała go ponadprzeciętna wytrzymałość. Te dwie dyscypliny przyniosły mu pierwsze krajowe sukcesy: w 1924 został mistrzem Norwegii w biegu na 10 000 metrów. Niespełna rok później został mistrzem kraju w biegu przełajowym. W 1927 został mistrzem kraju w biegach narciarskich na dystansie 30 kilometrów.

W 1928 wystartował zarówno na zimowych, jak i letnich igrzyskach olimpijskich, stając się tym samym członkiem elitarnego klubu sportowców, którzy brali udział w obu imprezach. Jak mu poszło? Na zimowych wystąpił w biegu narciarskim na 50 kilometrów i uplasował się w nim na 8 pozycji, natomiast na letnich wziął udział w maratonie, w którym z czasem 2:54:15 (najlepszy w karierze wynik w biegu maratońskim) zajął 36 miejsce.

Co nasz bohater porabiał po igrzyskach? A no dalej bawił się sportem. W 1933 wystartował w wyścigu pieszym z Trondheim do Oslo (ok. 390 km). Pokonał trasę w rekordowym czasie 4 dni, 21 godzin i 3 minuty. W 1935 pobił rekord trasy rowerowej, przejeżdżając ją w 22 godziny. Karierę zakończył w 1977 roku!

Prywatne życie Johana Støa nie było tak udane. Sukcesy przeplatały się z tragediami. W połowie lat trzydziestych XX wieku, Johan Støa i jego partner Helge Bjarre założyli własny sklep sportowy w Konnerudgata. Nazwali go (a jakże!) Støa Sport. Nazwa i doświadczenie Johan Støa pomogły uczynić firmę jedną z największych w mieście. Wszechstronny sportowiec prowadził go przez prawie pięćdziesiąt lat.


Wspomniałem też o tragediach. Johan przeżył własnych synów i wnuki. Powodem nie była długowieczność, a wypadek, w którym uczestniczyli członkowie jego rodziny. Paavo – starszy syn, który imię zawdzięcza legendarnemu fińskiemu biegaczowi, a prywatnie przyjacielowi Johana, Paavo Nurmiemu, przeprowadził się do Kanady. W 1970 jego rodzina – on, żona i troje dzieci – brała udział w gwałtownym wypadku drogowym. Przeżyła tylko trzyletnia wnuczka Støa – Leila. Najmłodszy syn Ulf Tov zmarł w 1987 roku, a więc cztery lata przed ojcem.

Johan Støa zmarł w Drammen w 1991 roku, w wieku 91 lat. Jego imponująca kolekcja nagród została przekazana gminie Drammen. Na zawsze pozostał uosobieniem sportowej uniwersalności i oddania.


Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Ciągle jeszcze młody, 32–letni twórca strony, na której jesteś. Mąż Aliny, ojciec Antka i Franka, których zawsze stawia sobie na pierwszym miejscu. Fan sportu, historii, książek i filmu. Zatrudniony w jednym z bielskich przedsiębiorstw stara się połączyć pracę i pasje.
0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x
()
x