Człowiek cienia. Scottie Pippen
Scottie Pippen nigdy nie był typem gwiazdy, która przyciągała reflektory. W zasadzie ich nie potrzebował, bo swoją wartość pokazywał na parkiecie. W drobiazgach, drobnych zachowaniach, które nie zawsze rejestrowały kamery. Długie ramiona oplatające rywala niczym macki, przechwyty w najważniejszych momentach, błyskawiczne wyjścia do kontrataku, trafne decyzje podejmowane ułamku sekundy, szybciej od przeciwnika. Tak budował swoją wielkość i wizerunek jednego z najlepszych obrońców w historii NBA. Pippen, przez lata będący w cieniu Michaela Jordana, był w rzeczywistości fundamentem ekipy Chicago Bulls. Bez niego sześć mistrzowskich tytułów nie byłoby tak pewne…