historiasportu.info

Krzysztof Biegun. Inauguracja jak ze snu

Krzysztof Biegun
Podziel się:

Tylko dwóch Polaków wygrało na inaugurację zawody Pucharu Świata. W tym gronie jest oczywiście Adam Małysz. Drugim skoczkiem nie jest ani Kamil Stoch, ani Piotr Żyła, ani Dawid Kubacki, ani Piotr Fijas. To sportowiec z Gilowic. Nie chodzi rzecz jasna o byłego mistrza świata w boksie Tomasza Adamka, tylko urodzonego w tej wsi Krzysztofa Bieguna. Jak to się stało, że inaugurujące zawody Pucharu Świata w 2013 roku wygrał „jawny outsider”?

Krzysztof Biegun w sezonie 2011/2012 wystąpił tylko w jednym konkursie Pucharu Świata. Polak na mamucie w Oberstdorfie zajął 30. miejsce. Latem 2013 roku zawodnik pokazał, że jest w formie. Skoczek z Gilowic był piąty w klasyfikacji generalnej Letniej Grand Prix, wygrywając zawody w Hakubie.

Najlepsi poza dwudziestką

Po raz pierwszy inauguracja sezonu Pucharu Świata miała miejsce w Klingenthal. W konkursie drużynowym nasza kadra zajęła 4. miejsce. Pech, a raczej wiatr, chciał, że druga seria się nie odbyła. Nasza strata do trzecich Niemców wyniosła zaledwie 2,5 punktu. Najlepszy w ekipie Łukasza Kruczka był Krzysztof Biegun, który skoczył 141 metrów, co dałoby mu 4. miejsce w konkursie indywidualnym.

W niedzielę były problemy z wiatrem. Rano wiatr miał siłę aż 11 m/s. Dlatego jury zdecydowało się odwołać serię próbną. Z tego samego powodu konkurs odbył się z dwugodzinnym opóźnieniem. Biegun wystartował jako piąty zawodnik konkursu. Próba naszego zawodnika była wyśmienita. Zawodnik z Gilowic skoczył 142,5 metra.

Krzysztof Biegun
Krzysztof Biegun fot. Snoflaxe/CC0

Warunki na Vogtland Arena były bardzo zmienne. Biegun miał wiatr ponad metra na sekundę z przodu, a Jakub Janda miał istny „huragan” pod narty (2,36 m/s z przodu). 10 skoczków miało wiatr w plecy. Zwycięzca zawodów z tej skoczni sprzed ośmiu miesięcy, Słoweniec Jaka Hvala, zajął 50. miejsce. Powód? Został „wycięty przez wiatr” (1 m/s w plecy).

Żeby nie było „za łatwo” w końcówce zaczął padać śnieg. Żaden z czołowych skoczków sezonu 2012/2013 nie zajął do miejsca w „20”. Mistrz świata Kamil Stoch zajął 37. miejsce, Severin Freund był 28, a najlepszy w konkursie drużynowym Robert Kranjec dopiero 23.

Krzysztof biegun: pomocny trening

Z powodu złych warunków konkurs zbojkotowali najlepsi skoczkowie sezonu 12/13 – Norweg Anders Bardal i Austriak Gregor Schilerenzauer. Sędziowie planowali rozegrać drugą serię, mimo że… Bardal i Schilerenzauer nie oddali skoku. Austriacy po konkursie złożyli protest wobec konkursu, ale został on odrzucony. Schilerenzauer powiedział:

„Jury zawodów popełniło bardzo duży błąd. Mogłem ocenić sytuację. Wiatr dziewięć metrów na sekundę – to nie są warunki do skakania, szczególnie na początku sezonu olimpijskiego. Nie miało to ani sportowego sensu, ani nie było bezpieczne”.

Decyzję Bardala skrytykował były mistrz olimpijski Espen Bredesen. Jego zdaniem FIS nie puściłoby rodaka w złych warunkach. Natomiast niemieckie media nazwały konkurs skandalem.

Krzysztof Biegun w wywiadzie powiedział, że w zwycięstwie pomógł mu wcześniejszy trening na Vogtland Arena. Wygrana naszego zawodnika zaskoczyła wszystkich. Bieghttps://www.youtube.com/watch?v=g0xaXzCg5UIun był zawodnikiem kadry juniorskiej i nie trenował z kadrą A. Przed sezonem celem skoczka była grudniowa Uniwersjada oraz styczniowo-lutowe mistrzostwa świata juniorów. Polak po konkursie nie wiedział nawet, czy pojedzie na następne zawody Pucharu Świata w Kuusamo. Biegun pojechał do Finlandii i mimo 18.miejsca, nadal był liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Potem Polak stracił żółtą koszulkę lidera, ale tego co Biegun zrobił w Niemczech, nikt mu nie zabierze.

Czytaj też: Stanisław Marusarz – najważniejsze skoki w karierze „Dziadka”

Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Facebook
Archiwa

Warto zobaczyć

Janusz Kierzkowski

Janusz Kierzkowski – torowa ledenda

Podziel się:

Wokół jego startu na igrzyskach olimpijskich w 1968 roku działo się tak wiele, że swoimi „przygodami” mógłby obdzielić kilku innych kolarzy. Najważniejszym jest fakt, że zdobył medal – brązowy na 1000

Podziel się:
Czytaj więcej
Dan Jansen fot. https://www.facebook.com/danjansenfoundation

Dan Jansen: braterska obietnica

Podziel się:

Rok 1994. Lillehammer. Dan Jansen, amerykański panczenista, staje na najwyższym stopniu olimpijskiego podium. Ze wzruszeniem słucha kolejnych nut hymnu. A potem spogląda w niebo i oddaje salut. Gest ten jest

Podziel się:
Czytaj więcej
0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x
Scroll to Top