historiasportu.info

Złoto z dwóch stron. Andrea Anastasi, Ferdinando de Giorgi i Nikola Grbić

Andrea Anastasi (z lewej). Zdjęcie zrobione podczas trzeciego dnia IX Memoriału im. Wagnera w katowickim Spodku. fot. Piotr Drabik/CC BY 2.0
Podziel się:

Wygrać mistrzostwo Europy w siatkówce, jak i w innym sporcie jest trudną sztuką. Jest ciężej odnieść zwycięstwo jako siatkarz oraz jako selekcjoner. W tym gronie znajduje się zaledwie trzy osoby. Wszyscy z nich byli świetnymi zawodnikami. Choć być może oni są nawet lepszym szkoleniowcami niż niegdyś siatkarzami.

Andrea Anastasi (złoty medal ME jako siatkarz: Włochy 1989, złoty medal ME jako trener: Włochy 1999, Hiszpania 2007)

Najpiękniejszy dzień w życiu

W 1989 w szwedzkim Sztokholmie odbył się finał siatkarskich mistrzostw Europy. W Globe Arena zmierzyły się Włochy prowadzone przez Julio Velasco oraz gospodarze trenowani przez Andersa Kristianssona. U Włochów błyszczeli, chociażby Lorenzo Bernardi czy Andrea Gardini, natomiast liderem Szwedów był Bengt Gustafson.

Anastasi grał jako przyjmujący. Wówczas włoski siatkarz był najstarszym graczem w reprezentacji Włoch. W wielkim finale Anastasi zaczął finał jako rezerwowy. W trakcie meczu wchodził na boisko. W ostatnim secie Andrea Anastasi wyszedł już jako gracz podstawowej „6”. Decydujący punkt o zwycięstwie Włoch zdobył Andrea Zorzi.

Anastasi w biografii przyznał, że „skakał, obejmując każdego, kto znalazł się przed nim”. Mistrz Europy dopowiedział: „To najpiękniejszy dzień w moim życiu! Zostało mi wynagrodzone wszystko, co nie było najprzyjemniejsze w ostatnim czasie”.

Kadra Włoch zwana wówczas była „Reprezentacją Fenomenów”. W Szwecji grało wielu 24-letnich siatkarzy, chociażby: Andrea Giani, Luca Cantagalli czy wspomniani wcześniej Lorenzo Bernardi, Andrea Gardini.

Triumf ekipy Velasco był pierwszą wygraną Włochów w mistrzostwach Europy. Co więcej, zwycięstwo miało trochę polityczny charakter. Po raz pierwszy w historii ME zwyciężyła reprezentacja z zachodu Europy, co świadczyło o wygaszaniu mocy wschodnich mocarstw komunistycznych i socjalistycznych, jak się potem okazało nie tylko w siatkóce.

Sam Anastasi bardzo cenił sobie Velasco. Włoch powiedział, że ma wielki respekt przed Argentyńczykiem i ma z nim bardzo dobre relacje. Sam Anastasi przyznał, że nie był gwiazdą siatkówki, a reprezentowanie własnego kraju to ogromna przyjemność i priorytet.

Czytaj też: Papież i piłka nożna?

Zasługa chłopaków

Na początku 1999 roku władze włoskiego związku siatkówki zdecydowały, aby Anastasi został nowym selekcjonerem reprezentacji Włoch. Były przyjmujący wówczas był młodym trenerem, choć siwizna już prószyła jego skronie. Pierwszy sukces przyszedł szybko. W argentyńskiej Mar del Plata drużyna włoska zwyciężyła po raz siódmy w rozgrywkach Ligi Światowej.

We wrześniu nadszedł czas na Mistrzostwa Europy, które rozgrywane były w Austrii. W finale podopieczni Anastasiego zagrali z Rosją, z którą Włosi grali już siódmy raz w tamtym sezonie. Faza zasadnicza LŚ przyniosła dwa zwycięstwa oraz dwie porażki przeciwko „Sbornej”. W półfinale LŚ drużyna z Półwyspu Apenińskiego wygrała 3:1 z Rosjanami. Natomiast w fazie grupowej europejskiego czempionatu zawodnicy prowadzeni przez Giennadija Szypulina zwyciężyli w czterech setach z Włochami. Bilans przed meczem roku był, więc idealny 3-3.

Zaskoczenie w podstawowej „6” Włochów na finał ME 1999 było postawienie na młodego rozgrywającego Luigiego Mastrangelo zamiast doświadczonego Andrei Gardiniego. Mimo to Italia 3:1 Rosję w decydującym starciu. Przez 10 lat wiele się zmieniło, ponieważ grano do 25 punktów w jednym secie, zaczęto baczniejszą uwagę zwracać na serwisy, pojawiły się serwy z wyskoku, a transmisje telewizyjne były pretensjonalniejsze. Nie zmienił się jednak prymat Włoch w siatkówce.

Po triumfie Anastasi powiedział: „Nie mogę uwierzyć w to wszystko, czego dokonaliśmy. To jednak zasługa chłopaków, z którym do zrozumienia wystarczy tylko jedno spojrzenie. Odstawienie od składu Gardiniego? Zachował się wspaniale, akceptując mój wybór”. Trener nowych mistrzów Europy dziękował także swojej rodzinie oraz przyjaciołom z rodzinnego Poggio Rusco.

Andrea Anastasi w Hiszpanii

W 2005 roku Anastasi objął posadę selekcjonera reprezentacji Hiszpanii. Działacze z Półwyspu Iberyjskiego naciskał na Włocha, aby przyjął pracę. Mimo początkowego oporu ówczesny ekspert Sky Sport, czyli Anastasi został trenerem dwudziestej czwartej drużyny rankingu FIVB oraz czwartej drużyny Mistrzostw Europy 2005.

2007 rok to krótki przełom dla siatkówki w Hiszpanii. Latem drużyna prowadzona przez „Krasnala” wygrała rozgrywki Ligi Europejskiej (drugoligowe zawody reprezentacyjne) bez straty seta. Szkoleniowiec przeczuwał sukces. Przed wyjazdem na Mistrzostwa Europy 2007 Włoch zdał sobie sprawę, że trzyma pieczę nad ekipą z wielkimi możliwościami. W książce trener wspomniał też o zaangażowaniu, postępach technicznych, waleczności czy determinacji jego siatkarzy.

W fazie grupowej Hiszpania grała z Francją, Słowacją oraz Słowenią. Drużyna prowadzona przez Anastasiego pewnie wygrała grupie, tracąc w trzech meczach zaledwie jeden set. Druga faza grupowa również zakończyła się bezboleśnie dla drużyny z Półwyspu Iberyjskiego. Zostawili oni w pokonanym polu Holandię, Niemcy, a także Serbów. Ponownie Hiszpania awansowała do fazy półfinałowej mistrzostw Europy.

W półfinale doszło do starcia dwóch włoskich trenerów. Hiszpania Anastasiego zagrała z Finlandią trenowaną przez Mauro Berutto. Po trzech setach bliżej gry w wielkim finale byli Finowie. Drużyna Berutto prowadziła już w czwartym secie 13:9. Sport płata jednak różne figle. W czwartej partii zdeterminowani oraz zmotywowani Hiszpanie wygrali na przewagi 26:24 i doprowadzili do tie-breku. W nim reprezentacja z Miguelem Angelem Falascą i Rafaelem Pasqaulem w składzie okazała się lepsza.

Tak jak osiem lat wcześniej Anastasi zmierzył się w finale ME z „Sborną”. Faworytami moskiewskiego finału byli gospodarze. Co okazało się kluczem do zwycięstwa? Anastasi wzmiankował o poświęceniu, pokorze i całkowitym oddaniu. Hiszpania wygrali mimo tumultu publiczności oraz zdaniem Anastasiego stronniczemu sędziowaniu, które sprzyjało Rosjanom. Mimo tych niegodziwości Hiszpania zwyciężyła pięciosetowym boju w finale z gospodarzami. Po zwycięstwie Włoch przyznał, że cieszył się przede wszystkim ze względu na Pasqala. Ten lider hiszpańskiej kadry przez lata nie wygrał żadnej imprezy z reprezentacją aż do 2007 roku. Siatkarz po latach wspomniał, że wszyscy zawodnicy czuli się „częścią grupy, bohaterami”. Niespodziewanej wiktorii gratulowali najważniejsi Hiszpanie, czyli król Hiszpanii Juan Carlos oraz premier Jose Zapatero.

Długowieczny „Fefe”

Ferdinando de Giorgi (złoty medal ME jako siatkarz: Włochy 1989, złoty medal ME jako trener: Włochy 2021)

De Giorgi, tak samo jak Anastasi cieszył się z triumfu w mistrzostwach Europy w 1989 roku. Popularny „Fefe” zadebiutował w kadrze w wieku 26 lat. Zawodnik urodzony w Squinzano późno zaczął karierę w reprezentacji, ale i późno skończył. Swój pożegnalny mecz de Giorgi rozegrał w 2002 roku, gdy miał 41 lat. W długiej karierze pomagało to, że „Fefe” był rozgrywającym, a jak wiadomo na tej pozycji, zawodnicy są dość długowieczni. Mecz o piąte miejsce mistrzostw świata z Argentyną okazał się ostatnim dla de Giorgiego, ale też dla ówczesnego szkoleniowca „Azzurich” i byłego kolegę z boiska Andrei Anastasiego.

Na archiwalnych zdjęciach doskonale widać przyjaźń de Giorgiego i Anastasiego. Obaj siatkarze podczas fety na parkiecie nie odstępowali od siebie, a z twarzy de Giorgiego nie schodził uśmiech. Byli wówczas niczym papużki nierozłączki.

W finale z 1989 roku de Giorgi nie odegrał wielkiej roli. Rozgrywający był jedynie rezerwowym. Selekcjoner Velasco wyżej cenił sobie Paolo Tofoliego. W 2001 roku zwycięska ekipa ze Sztokholmu została wybrana „Drużyną XX wieku”.

Ciężka praca popłaca

Mistrzostwa Europy 2017 rozgrywane w Polsce były koszmarem dla kibiców z naszego kraju. Słaba gra i odpadnięcie w barażu o ¼ finału uznano za blamaż. Odpowiedzialny za ten wynik de Giorgi stracił pracę. Po latach zawodnicy wspominali o jego długich, wręcz zbyt długich treningach. Cztery lata później de Giorgi pokazał, że uczy się na błędach.

W 2021 roku mistrzostwa Europy odbyły się po Letnich Igrzyskach Olimpijskich w japońskim Tokio. Czempionat Starego Kontynentu okazał się szansą na rewanż, zwłaszcza dla Włochów i Polski, którzy opadli w ćwierćfinale LIO w Tokio. Tak też się stało, gdyż w finale ME zagrali Włosi, pod wodzą nowego trenera orz nieobecni w Japonii reprezentanci Słowenii. Italia imponowała, ponieważ ośmiu meczach ME 2021 straciła zaledwie trzy sety.

Obie reprezentacje zmierzyły się ze sobą już w drugiej fazie grupowej ME 2021. Wówczas podopieczni de Giorgiego pokonali w stosunku setach 3:0 Słowenię. Późniejsze starcie, jak się okazało, przyszłych finalistów w czeskiej Ostrawie, obejrzało „szałowa” liczba widzów w liczbie 235 osób…

W katowickim Spodku najpierw kibice Polski cieszyli się z brązu reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy. Potem w szranki rywalizacji stanęli Włosi oraz Słoweńcy. Zachwycający Simone Giannelli, Daniele Lavia i Alessandro Michieletto oraz cała reszta okazała się godnymi tytułu mistrzów Europy. Długi, pięciosetowy bój zakończył się wygraną Włochów 3:2. Po finale Michieletto powiedział o de Giorgim: „Pracowaliśmy pod jego okiem bardzo ciężko każdego dnia i przyniosło to świetny efekt„.

Cztery lata wcześniej Polska pod wodzą de Giorgiego rozegrała jedyny mecz w katowickim Spodku. Wówczas Biało-Czerwoni łatwo ulegli 0:3 Rosji w meczu Ligi Światowej. Jak widać kilka lat w sporcie to dużo.

Czytaj też: 71 lat temu polskie siatkarki zostały wicemistrzyniami świata

Grbić nie płakał…

Nikola Grbić (złoty medal ME jako siatkarz: Jugosławia 2001, złoty medale ME jako trener: Polska 2023)

W 2001 roku po raz pierwszy w historii mistrzostw Europy zagrało 12 drużyn. Wcześniej w ME grało 8 ekip. Tak czy siak faworytami ME byli mistrzowie olimpijscy z 2000 roku Jugosłowianie. Były to ostatnie mistrzostwa Europy, w których Jugosławia zagrała jako osobny byt. W 2003 roku nastąpił oficjalny rozpad Jugosławii na Serbię i Czarnogórę.

Nikola Grbić podobnie jak Andrea Anastasi zdobył złoto ME i jako zawodnik i jako szkoleniowiec fot. MaryG90/CC BY 3.0
Nikola Grbić podobnie jak Andrea Anastasi zdobył złoto ME i jako zawodnik i jako szkoleniowiec fot. MaryG90/CC BY 3.0

Kapitan Jugosławii Nikola Grbić poprowadził reprezentację swojego kraju do triumfu w mistrzostwach Europy. Tydzień później Peja Stojaković wraz z kolegami wygrali EuroBasket, siatkarze z Bałkanów pokonali 3:0 Włochów. Sam finał nie był zbyt ciekawy. Po godzinie gry Jugosłowianie po raz pierwszy zdobyli mistrzostwo. Razem z Nikolą Grbiciem w zwycięskiej ekipie grały takie tuzy siatkówki jak: jego starszy brat Vladimir czy Ivan Milijković. Całości dopełniał trener Zoran Gajić, który z bałkańską reprezentacją wywalczył 8 medali. Nikola Grbić nie płakał po tym finale. Inaczej było 22 lata później.

Później już tak…

16 września 2001 roku Nikola Grbić wywalczył mistrzostwo Europy. Następnie, 16 września 2008 roku zmarł ojciec Nikoli oraz Vladimira. Natomiast 16 września 2023 roku Nikola Grbić zdobył mistrzostwo Europy, ale jako już trener Polaków. Dla naszej kadry 16 września też jest szczególną datą, gdyż tego dnia w 2005 roku w wypadku samochodowym zginął środkowy reprezentacji Polski Arkadiusz Gołaś. Połączenie tych dat sprawiło, że twardy i rzadko uśmiechnięty Grbić się popłakał.

Dla Polski był to drugi triumf w mistrzostwach Europy. Selekcjoner z Serbii znakomicie połączył doświadczenie z odrobiną młodzieży. Polacy przez wszystkie fazy szli jak burza. W fazie grupowej stracili zaledwie jeden set, a fazie pucharowej przegrali tylko trzy sety. Znakomity Wilfredo Leon wraz z innymi siatkarzami zdecydowali o triumfie Polski. W Rzymie nasza kadra pokonała 3:0 Włochów. Tak samo, jak 22 lata wcześniej Grbić poprowadził swoich kolegów do zwycięstwa nad Italią, tak samo jako trener doprowadził Polaków do zwycięstwa nad ekipą z Półwyspu Apenińskiego.

Kacper – autor tekstu – prowadzi stronę „W Sporcie”

Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Facebook
Archiwa

Warto zobaczyć

Parada w czasie otwarcia Deutsche Stadion w 1913 fot. domena publiczna

Berlin 1916. Pierwsze igrzyska, których nie było

Podziel się:

Letnie Igrzyska Olimpijskie w 1916 roku miały odbyć się w Berlinie, ale ostatecznie tak się nie stało. Był to pierwszy w dziejach olimpizmu moment, w którym wojna zabrała światu najważniejszą imprezę czterolecia. Pierwszy i…

Podziel się:
Czytaj więcej
Krzysztof Biegun

Krzysztof Biegun. Inauguracja jak ze snu

Podziel się:

Tylko dwóch Polaków wygrało na inaugurację zawody Pucharu Świata. W tym gronie jest oczywiście Adam Małysz. Drugim skoczkiem nie jest ani Kamil Stoch, ani Piotr Żyła, ani Dawid Kubacki,

Podziel się:
Czytaj więcej
Brawn GP

Brawn GP. Mistrzostwo świata za funta

Podziel się:

Historia Brawn GP jest jedyna w swoim rodzaju i prawdopodobnie nigdy nie zostanie powtórzona. Ekipa ta była w Formule 1 przez rok, wygrała mistrzostwo i została sprzedana. Nie byłoby tej historii, gdyby nie kryzys finansowy, przepisy

Podziel się:
Czytaj więcej
0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x
Scroll to Top