W domowej biblioteczce futbolowego kibica, podobnie jak u fana fantasy, czy kryminałów pewne pozycje powinny znaleźć się obowiązkowo. Czy „Polska na mundialach” Marka Balona jest jedną z nich?

Zacznijmy od tego, że urodziłem się w 1988 roku. Wielka kariera piłkarska nie była mi pisana więc pozostało kibicowanie. Pamiętam rok 1998 i francuskie mistrzostwa świata, które były pierwszą tego typu „świadomą” imprezą. Kilka dni przed pierwszym turniejowym gwizdkiem pobiegłem do kiosku po „Bravo Sport”, w którym znalazł się skarb kibica, plakaty i – jeśli dobrze pamiętam –  naklejki z największymi gwiazdami tamtych mistrzostw. Tak zaczęła się młodzieńcza fascynacja mundialem. Francuski World Cup nie był jednak skonsumowany w pełni. Brakowało w nim Polaków. Pełne nasycenie przyszło dopiero cztery lata później.

W 2002 roku sytuacja znowu się powtórzyła. Znów był kiosk, znów skarby kibica i to niecierpliwe oczekiwanie na pierwszy mecz. Tyle, że tym razem mogłem kibicować swoim – Polakom. Na mecz biało-czerwonych z Koreą Południową biegłem ze szkoły. Byłem wtedy czternastolatkiem i w końcu dane było mi przeżyć to o czym tylko słyszałem, albo czytałem: mecz Polski na najważniejszym piłkarskim turnieju. Po 90 minutach przyszło załamanie i smutek. Kolejny mecz – z Portugalią – podobnie. Nie zdawałem sobie sprawy, że ten stan będzie mi towarzyszył przy okazji każdego, kolejnego występu reprezentacji na mundialu. Jestem przedstawicielem pokolenia, które niemal zaprogramowano na trzy mecze: otwarcia, o wszystko i o honor. Może przy okazji każdego polskiego występu zbyt wiele oczekiwałem, albo „pompowany balon” zbyt mocno nie poniósł…

Sukcesów piłkarzy na mistrzostwach świata nie pamiętam, choć – powiem dość życzeniowo – może jeszcze ich doczekam. Mundialowe trumfy i mecze, które napawały kibiców dumą są dla mnie piękną historią. Żeby ją poznać można odpalić Youtube, albo… zakupić książkę „Polska na mundialach”.

Krakowskie Wydawnictwo Arena wraz z autorem – Markiem Balonem – sprezentowało kibicom nie lada atrakcję i zabrało ich na piłkarską eskapadę. Tematem przewodnim są występy Polaków na mistrzostwach świata. Wszystko zaczyna się w 1938 roku, gdy Wilimowski i spółka bili się jak równy z równym z Brazylią. Później znajdziemy się w najpiękniejszym okresie w historii polskiego piłkarstwa: latach 70-tych i 80-tych ubiegłego stulecia. Poznamy od kuchni drużyny prowadzone przez Kazimierza Górskiego czy Antoniego Piechniczka. Są też występy, które już pamiętam: Korea i Japonia oraz  Niemcy. Wszystko to przedstawione zostało w zajmujący i nade wszystko atrakcyjny sposób. Oprócz treści, książka jest bowiem niezwykle bogata w fotografie.

Polacy na mundialach

Wizualnie książka prezentuje się wybornie

Czy warto ją zakupić? Tak. Czy faktycznie powinna znaleźć się w domowej biblioteczce piłkarskiego kibica? Z całą pewnością. I nie ważne czy pamięta sentymentalne III miejsca, czy zaprogramowany został tylko na trzy mecze.


 

Tytuł: Polacy na mundialach

Autor: Marek Balon

Wydawnictwo: Arena

Liczba stron: 120

Ocena: 8/10


 

Tomek Sowa

Tomek Sowa

autor

Ciągle jeszcze młody, 29–letni twórca strony, na której jesteś. Mąż Aliny
i ojciec Antka i Franka, których zawsze stawia sobie na pierwszym miejscu. Fan sportu, historii, książek i filmu. Zatrudniony w jednym z bielskich przedsiębiorstw stara się połączyć pracę i pasje.

Podziel się: