Zapomniane strzały. Wielki nieznany. Bolesław Wasilewski

Bolesław Wasilewski należał do najlepszych polskich strzelców przed wojną i po niej. Na igrzyska olimpijskie dotarł jednak dopiero wtedy, gdy nie mógł już startować jako zawodnik...

Ogólnopolskie Zawody Strzeleckie w Krakowie lipiec 1938Ogólnopolskie Zawody Strzeleckie w Krakowie lipiec 1938
Źródło zdjęć: © domena publiczna | Narodowe Archiwum Cyfrowe
Tomek Sowa
Polski Związek Strzelectwa Sportowego - patron cyklu
Polski Związek Strzelectwa Sportowego - patron cyklu © własne

W listopadzie 2025 roku na internetowej aukcji pojawiła się legitymacja olimpijska z Rzymu z 1960 roku. Należała do Bolesława Wasilewskiego. Dokument sprzedano za 82 euro. Był pamiątką po znakomitym strzelcu sportowym. Paradoks polegał na tym, że na igrzyska pojechał on nie jako zawodnik, ale szkoleniowiec.

Siedem lat wcześniej, we wrześniu 1953 roku, w Szczecinie rozgrywano mistrzostwa Polski. Andrzej Matuszak w trzech postawach wystrzelał z karabinu wojskowego 485 punktów i poprawił rekord kraju. W strzelaniu stojąc uzyskał 159 punktów. Rekord nie przetrwał nawet… dwóch dni. Nazajutrz Bolesław Wasilewski zdobył w postawie stojącej 163 punkty, a klęczącej - 175. Dorzucił jeszcze 385 punktów z karabinka sportowego na sto metrów. Rywal niezbyt długo mógł mówić o sobie per "rekordzista".

Tamten wyczyn nie był to jednorazowym popisem Wasilewskiego. Na pierwszej powojennej Ogólnopolskiej Spartakiadzie w 1951 roku zwyciężył w strzelaniu z karabinka sportowego w trzech postawach, uzyskując 1072 punkty. Mieczysław Hrydzewicz miał wtedy 1063, a wspomniany Matuszak 1055. Rok później Bolesław wygrał znów wygrał, tym razem w deszczowym Szczecinie. Tamta wygrana miała dodatkowy wydźwięk. Ciężki, mokry mundur, niesprzyjające światło i zmęczenie wyraźnie utrudniały rywalizację. Potrzeba było sportowego charakteru. I Bolesław go miał.

Liczył sobie wówczas ponad czterdzieści lat, a życiowymi meandrami mógłby obdzielić kilka osób…

Wilno i dwadzieścia celów

Bolesław Wasilewski urodził się 28 kwietnia 1910 roku w Warszawie. Jego ojciec pracował na kolei, a w połowie lat dwudziestych rodzina przeniosła się do Wilna. Gdy przyszedł moment decyzji o ścieżce edukacji, wybrał służbę wojskową. Po ukończeniu szkoły oficerskiej w 1933 roku trafił do 5 Pułku Piechoty Legionów. Strzelecką pasję odkrył dość szybko. Zazwyczaj trenował rano, a później szedł do pracy.

We wrześniu 1936 roku w Wilnie odbywały się narodowe zawody strzeleckie. W konkurencji karabinu wojskowego na 300 metrów, z postaw leżącej, klęczącej i stojącej, porucznik Wasilewski zdobył 489 punktów. Wąsowicz uzyskał 487, a major Stawarz 484. O zwycięstwie rozstrzygnęły dwa punkty. W łącznej klasyfikacji strzelania do tarczy i sylwetek Bolesław zgromadził już 689 punktów.

Najbardziej niezwykły był występ w konkurencji szybkiego reagowania. Cele pojawiały się niespodziewanie, w odległości od 150 do 650 metrów. Nie było zbyt wiele czasu na poprawianie postawy. I Wasilewski trafił dwadzieścia celów dwudziestoma strzałami! Potrzebował na to 51,7 sekundy. Po latach wspominał, że właśnie ten rezultat cieszył go najbardziej.

W 1937 roku, również w Wilnie, zdobył 1065 punktów z karabinka sportowego w trzech postawach. Kozłowski uzyskał 1054, Kaczmarczyk 1048. W konkurencji stojąc Bolesław wygrał z Golańskim zaledwie jednym punktem: 343 do 342. Poziom zawodów był bardzo wyrównany. Decydowały pojedyncze trafienia.

Wybuch wojny przerwał tę wspaniale rozwijającą się sportową karierę. We wrześniu 1939 r. 5 Pułk Piechoty Legionów walczył przeciw Niemcom, a Wasilewski przeszedł kampanię jako oficer liniowy. Został ranny. Po klęsce wrześniowej powrócił na Wileńszczyznę i zaangażował się w konspirację. Działał pod pseudonimami: "Zosia", "Zoja", później "Bustromiak". Zajmował się wywiadem i kontrwywiadem na Nowogródczyźnie, a w 1944 roku dowodził oddziałem Armii Krajowej.

Gdy Armia Czerwona wypierała Niemców, polscy partyzanci chcieli wystąpić jako gospodarze wyzwalanego kraju. Sowieci zaczęli jednak rozbrajać oddziały AK i zatrzymywać oficerów, przygotowując grunt pod zainstalowanie nowej, komunistycznej władzy.

19 sierpnia 1944 roku oddział "Bustromiaka" wpadł w zasadzkę NKWD. Siedmiu żołnierzy poległo, a czterech zostało rannych. Bolesław wycofał pozostałych w stronę Surkont, gdzie przebywał major Maciej Kalenkiewicz "Kotwicz". Dwa dni później rozpoczęła się bitwa, która zapisała się w historii polskiego podziemia jako jedna z tragiczniejszych.

21 sierpnia pod Surkontami znalazło się – według różnych źródeł – do 70 do 80 żołnierzy AK. Sowieci zaatakowali ich pozycje. Bolesław Wasilewski walczył na lewym skrzydle, obok kapitana Franciszka Cieplika "Hatraka" i porucznika Walentego Wasilewskiego "Jarego". "Jary" poległ podczas starcia. "Bustromiak" został ranny.

Sytuacja była co raz trudniejsza. Nadchodziły sowieckie posiłki, a między polskimi dowódcami pojawiły się różnice zdań. Wasilewski opowiadał się za wycofaniem. "Kotwicz" nie chciał pozostawić ciężko rannych. Pozwolił "Bustromiakowi" odejść z grupą lżej rannych i został na pozycjach. Sam Kalenkiewicz zginął, a po bitwie funkcjonariusze NKWD mieli dobijać rannych AK-owców.

Ocalały Bolesław nie cieszył długo wolnością. Wpadł później w ręce NKWD i przez kilka miesięcy był więziony. W 1945 roku przedostał się na ziemie powojennej Polski. Rok później zgłosił się do wojska. Dla dawnego oficera AK, który walczył również przeciw siłom sowieckim, nie była to decyzja pozbawiona ryzyka. W nowym państwie przeszłość żołnierzy podziemia mogła oznaczać nie awans, lecz aresztowanie…

Wasilewski uczestniczył w odbudowie sportu strzeleckiego, tworzeniu przepisów i szkoleniu zawodników. Na strzelnicy znów spotykał starego druha, Andrzeja Matuszaka. Od tej pory wspólnie pracowali nad odbudową polskiego strzelectwa sportowego.

Cztery kółka, zero startów

Po wojnie Bolesław zdobywał następne mistrzostwa i poprawiał rekordy, ale najważniejszą próbą miały być dla niego igrzyska w Melbourne w 1956 roku. W poprzednim sezonie wystąpił na mistrzostwach Europy w Bukareszcie. Nie zdobył indywidualnego medalu, jednak w kraju nadal należał do ścisłej czołówki. Latem 1956 roku, podczas mistrzostw Wojska Polskiego w Szczecinie, ustanowił cztery rekordy Polski. W strzelaniu stojąc z karabinu dowolnego uzyskał 363 punkty, o dwanaście ponad normę olimpijską. Spełnił wymagania uprawniające go do czterech kółek olimpijskich.

Książka, którą napisał Bolesław Wasilewski
Książka, którą napisał Bolesław Wasilewski © domena publiczna

Miał wtedy 46 lat i wyniki, które pozwalały poważnie myśleć o wyjeździe. Nie pojechał. O składzie reprezentacji decydowały także koszty dalekiej podróży do Australii. Z polskich strzelców zabrano tylko zawodników rywalizujących w konkurencjach śrutowych; dla Wasilewskiego zabrakło miejsca. To starcie przegrał z ekonomią.

Potem studiował w Akademii Sztabu Generalnego, pracował jako szkoleniowiec i organizator. W 1960 roku pojechał do Rzymu wraz z ekipą strzelecką, ale nie jako zawodnik. To z tej imprezy pozostała legitymacja, która wiele lat później trafiła do katalogu aukcyjnego. Pozostał też podręcznik "Sztuka celnego strzelania", wydany w 1977 roku. Bolesław tłumaczył w nim, że samo wystrzeliwanie kolejnych nabojów nie wystarczy. Prawdziwy postęp bierze się z systematycznych ćwiczeń, także bez amunicji.

Zmarł 5 lutego 1980 roku w Warszawie. Miał na koncie szesnaście tytułów mistrza Polski, wybitne wyniki, grono uczniów i życiorys rozłożony pomiędzy dwiema zupełnie różnymi armiami.

Gdyby historię sportu opowiadać wyłącznie przez pryzmat igrzysk olimpijskich, Bolesława Wasilewskiego łatwo byłoby przeoczyć. Dlatego warto ją odświeżać… Bo był bohaterem nie tylko na strzelnicy, ale i w życiu.

Bibliografia

Książki

1. Wasilewski Bolesław, "Sztuka celnego strzelania", Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa, 1977.

Artykuły w prasie archiwalnej

2. "Dalsze wyniki mistrzostw strzeleckich Polski", "Kurjer Wileński", Wilno, 1936, nr 270 (2 października), s. 7, Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa, dostęp 24 października 2026.

3. "Wyniki XII Narodowych Zawodów Strzeleckich" [opis notatki], "Kurjer Wileński", Wilno, 1937, nr 267 (28 września), s. 5, Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa, dostęp 24 października 2026.

4. "Wyniki konkurencji strzeleckich I Ogólnopolskiej Spartakiady" [opis zestawienia], "Kultura Fizyczna", Warszawa, 1951, nr 10, s. 631, Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa, dostęp 24 października 2026.

5. "Strzelcy zakończyli mistrzowskie strzelanie", "Sport", Stalinogród, 1953, nr 73 (7 września), Śląska Biblioteka Cyfrowa, dostęp 24 października 2026.

6. "Wyniki strzeleckich mistrzostw Polski" [opis notatki], "Sport", Stalinogród, 1953, nr 74 (10 września), Śląska Biblioteka Cyfrowa, dostęp 24 października 2026.

7. "4 strzeleckie rekordy Polski ustanowił Wasilewski", "Życie Warszawy", Warszawa, 1956, nr 169 (3964), 17 lipca, Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa, dostęp 24 października 2026.

Artykuły historyczne i biograficzne

8. Piątek Robert, "Trzy postawy strzelca: stojąc [cz. 1]", "Przegląd Sportowy", Warszawa, 31 maja 2022, https://przegladsportowy.onet.pl/strzelectwo/boleslaw-wasilewski-mistrz-polski-ktory-strzelal-do-tarczy-i-niemcow/l0kvdzk, dostęp 24 października 2026.

9. Piątek Robert, "Trzy postawy strzelca: leżąc [cz. 2]", "Przegląd Sportowy", Warszawa, 6 czerwca 2022, https://przegladsportowy.onet.pl/strzelectwo/boleslaw-wasilewski-mistrz-polski-ktory-strzelal-do-tarczy-i-nkwd/swe40md, dostęp 24 października 2026.

10. Zalesiński Łukasz, "Od sojusznika do kata", Polska Zbrojna, Warszawa, 2019, https://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/29034?t=Od-sojusznika-do-kata, dostęp 24 października 2026.

11. "Bitwa pod Surkontami – pierwsze starcie AK z Sowietami", Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa, 2025, https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/227900,Bitwa-pod-Surkontami-pierwsze-starcie-AK-z-Sowietami.html, dostęp 24 października 2026.

Dokumenty i materiały internetowe

12. VALOR, "RZADKOŚĆ, Legitymacja Olimpijska Rzym 1960, Trener Reprezentacji Polski, płk Bolesław Wasilewski", OneBid, Szczecin, 2025, https://onebid.pl/pl/dokumenty-rzadkosc-legitymacja-olimpijska-rzym-1960-trener-reprezentacji-polski-plk-boleslaw-wasilewski/3102963, dostęp 24 października 2026.

Wybrane dla Ciebie