#TegoDnia: Joran i Pierwszy „Last Shot”. 29 marca 1982 r. 

29 marca 1982 roku Michael Jordan, dziewiętnastoletni pierwszoroczny gracz z Północnej Karoliny, wykonał rzut z odległości około pięciu metrów, na 15 sekund przed końcem spotkania, dając swojej drużynie Tar Heels zwycięstwo 63-62 nad Georgetown, prowadzonym przez  Patricka Ewinga. Mecz był finałem turnieju NCAA. Zwycięski rzut sprawił, że Jordan stał się znany szerokiej publiczności.

Michael Jordan i pierwszy "last shot"Michael Jordan i pierwszy "last shot"

„Prawdę mówiąc, nie widziałem, że to weszło. Nie chciałem patrzeć” – powiedział po spotkaniu.

rozstrzygnięcie w ostatniej sekundzie?

Mecz o mistrzostwo NCAA z 1982 roku odbył się w Superdome w Nowym Orleanie. Przez cały czas gra była wyrównana, a na 57 sekund przed końcem Georgetown prowadziło jednym punktem – 62:61. Po trafieniu Michaela Jordana, Fred Brown z Georgetown chciał szybko wprowadzić piłkę na boisko, jednak jego podanie do kolegi trafiło do Jamesa Worthy’ego z Północnej Karoliny i w konsekwencji przyczyniło się do porażki zespołu Browna.

Michael Jordan w 1988 r. fot. Steve Lipofsky/CC BY-SA 3.0

Mimo, że dopiero świeżo upieczony Jordan pokazał pewność siebie, która zresztą później będzie znakiem rozpoznawczym jego kariery, to początkowo nie dowierzał: „Myślałem, że mecz nie może sprowadzić się do rzutu w ostatniej sekundzie„. Z czasem dowiedzieliśmy się, że może. I to znów dzięki Jordanowi…

Jordan i last shot 1998

14 czerwca 1998 roku, w Delta Center, obecnie znanym jako Vivint Arena, w Salt Lake City gospodarze mierzyli się z Chicago Bulls. W finałowej rywalizacji do czterech zwycięstw „Byki” prowadziły 3-2, ale na 17 sekund przed końcem tamtego meczu, na tablicy widniał wynik 86-85 dla Utah Jazz.

Dla przyjezdnych szóste mistrzostwo NBA w ciągu ośmiu lat było zagrożone. Wszyscy w Delta Center — w tym trenerzy i zawodnicy Utah Jazz — wiedzieli, że piłka w końcu trafi w jego ręce. I wtedy trzeba będzie go powstrzymać.

Również dla Chicago Bulls była to oczywistość. Nie było żadnych schematów, przygotowanych rozwiązań. Taktyka była prosta. Gracz z numerem 23 na krwistoczerwonej koszulce powinien otrzymać piłkę. To przecież Michael Jordan. Legenda. Geniusz. On będzie wiedział, co zrobić.

17 sekund przed końcem gry Jordan udanie interweniował w obronie. Zabrał piłkę, by spokojnie, jak gdyby nigdy nic, ruszyć w kierunku kosza rywali. Potem zaczarował Bryona Russella i na 5,2 sekundy przed dźwiękiem syreny kończącej rywalizację… trafił. Tak jak szesnaście lat wcześniej. Na nic zdała się próba Johna Stocktona. „Byki” wygrały. Jordan został mistrzem.

Wróćmy do meczu z 1982 roku. Na parkiecie Georgetown było prowadzone przez centra, Patricka Ewinga. Na ławce trenerskiej zasiadał John Thompson, jeden z najlepszych trenerów koszykówki uniwersyteckiej, jaki stąpał po amerykańskiej ziemi. Zaś drużynę z Karoliny Północnej trenował Dean Smith, jego wielki przyjaciel.

Tamto mistrzostwo było pierwszym mistrzostwem Karoliny Północnej pod wodzą Smitha, ale i pierwszym od czasu zdobycia poprzedniego tytułu, w 1957 roku. Tar Heels zakończyli sezon z imponującym rekordem 32 zwycięstw i 2 porażek. Grali wówczas najlepszą koszykówkę. W drafcie z 1984 roku Michael Jordan został wybrany przez Bulls. W następnym roku Ewing został wybrany przez New York Knicks. Jako Byk, Jordan dręczył Ewinga i Knicksów, stając im na drodze do mistrzostwa NBA.

Wybrane dla Ciebie