Być długowiecznym, jak Władysław Stecyk

75 lat kończy dziś Władysław Stecyk, który w 1980 roku w Moskwie zdobył olimpijskie srebro w zapasach. Co ciekawe, siedemnaście lat później na mistrzostwach Polski z powodzeniem stawiał czoła młodszym zawodnikom!

Władysław Stecyk (czerwony strój) na igrzyskach w 1980 roku.Władysław Stecyk (czerwony strój) na igrzyskach w 1980 roku.
Źródło zdjęć: © własne
Tomek Sowa

W tym artykule:

"Przed wyjazdem na igrzyska chciałem być na 4-5 miejscu. Nie marzyłem o medalu. Może ze względu na wiek, a może był to i przesąd. Przydały się ciężkie treningi, bo walki na olimpijskiej macie były niełatwe. Przyznam, że każda z walk porywała, zmuszała do dużego wysiłku" – powiedział po olimpijskim turnieju.

W 1980 roku Moskwie Władysław Stecyk nie był faworytem. Dziś nazwalibyśmy go "underdogiem" albo "czarnym koniem". W turnieju wagi muszej do 52 kilogramów szedł jednak bardzo pewnie. Pokonał Petre Ciarnau, Luisa Ocanę i Ashokę Kumara. Później miał wolny los i wreszcie trafił na Węgra Lajosa Szabó. Walkę z nim Polak uznał później za najbardziej dramatyczną. Od początku narzucił tempo, zdobywał punkty kolejnymi atakami, a po 8 minutach i 13 sekundach wygrał przez dyskwalifikację rywala, prowadząc 15:2.

Władysław Stecyk w 2012 roku
Władysław Stecyk w 2012 roku © domena publiczna | SławekCC BY-SA 2.0

W starciu z dwukrotnym mistrzem świata Anatolijem Biełogłazowem został położony na łopatki po 57 sekundach. Było wówczas wiadomo, że stanie do boju o olimpijskie srebro z Bułgarem Nermedinem Selimowem…

Ten pojedynek zaczął Stecyk niezbyt dobrze. Przegrywał 0:2, ale w miarę upływu czasu wyczuł przeciwnika i zaczął częściej atakować. Koniec końców zwyciężył 6:5 i zdobył najważniejszy medal w karierze.

Dyscyplina i praca

Władysław Stecyk urodził się 14 lipca 1951 roku w Radowie Małym na Pomorzu Zachodnim. Był synem Piotra i Janiny z domu Wielesiewicz. Ukończył technikum samochodowe, służył w wojsku, a później pracował również jako trener. Pierwsze kroki na macie stawiał w LKS Zieloni Stargard Szczeciński, następnie związał się z WKS Grunwald Poznań. Miał zaledwie 156 centymetrów wzrostu, ale warunki fizyczne nadrabiał niebywałą szybkością, techniką i dużą odpornością na zmęczenie. Jego mocnymi stronami były ataki na nogi, skuteczna obrona oraz rzut przez barki, nazywany "dżaksarowem". Charakterystyczny, niski głos sprawił, że koledzy nazywali go czasem "Armstrongiem".

Najtrudniejsza była ciągła walka z wagą. Przed ważnymi zawodami zdarzało mu się zrzucać nawet osiem kilogramów, aby zmieścić się w limicie 52 kilogramów. Trenerzy zapamiętali go jako zawodnika bardzo zdyscyplinowanego, bo pilnował snu, unikał alkoholu i papierosów, a trening traktował jak codzienną pracę.

W Montrealu w 1976 roku zajął szóste miejsce. Do Moskwy przyjechał jako srebrny medalista mistrzostw świata z 1977 roku i wielokrotny medalista mistrzostw Europy. Po moskiewskim sukcesie nadal należał do krajowej czołówki, a w 1988 roku po raz trzeci wystąpił na igrzyskach, tym razem w Seulu. Łącznie zdobył dziesięć tytułów mistrza Polski, w tym1995 roku, gdy zbliżał się do 44. urodzin! Sześciokrotnie sięgał też po brąz mistrzostw Europy

Dowodem jego sportowej długowieczności był start w mistrzostwach Polski w Dąbrowie Górniczej w czerwcu 1997 roku. Miał wtedy 45 lat. Na co dzień utrzymywał formę, biegając od ośmiu do dziesięciu kilometrów dziennie. Dopiero dwa tygodnie przed zawodami wziął urlop i zwiększył obciążenia treningowe. W kategorii 54 kilogramów dotarł aż do finału, w którym przegrał ze Stanisławem Surdyką.

"Młodzi mówią, że ich straszę i zbieram chleb" – żartował po zawodach.

Dziś wicemistrz olimpijski z Moskwy kończy 75 lat.

Wybrane dla Ciebie