Złoto pod ochroną. Hassiba Boulmerka

Hassiba Boulmerka, złota medalistka olimpijska z Barcelony na dystansie 1500 metrów, historię ma nietuzinkową i... bardzo trudną. Urodzona w muzułmańskim kraju, zbuntowała się tradycji...

Hassiba Boulmerka w 1991 rokuHassiba Boulmerka w 1991 roku
Źródło zdjęć: © domena publiczna
Tomek Sowa

"Na całym świecie kobiety uprawiają sport i nie są związane żadnymi kanonami. Tak powinno być również w Algierii. Nie widzę żadnego problemu w tym, jak występuję ubrana" – mówiła.

Chroniony bieg

Na igrzyska w Barcelonie w 1992 roku Hassiba Boulmerka przyjechała jako mistrzyni świata. Ale w stolicy Katalonii nie myślała wyłącznie o rywalkach. Po triumfie w Tokio stała się w Algierii bohaterką narodową, a jednocześnie celem religijnych radykałów. Potępiano ją za bieganie w szortach i z odkrytymi ramionami, podczas treningów. Była wyzywana, opluwana i obrzucana kamieniami za to, że odmawiała ubrania tradycyjnego nakrycia głowy. Z czasem pojawiły się też anonimowe telefony oraz groźby śmierci. Na początku 1992 roku biegaczka przeniosła się do Berlina, gdzie mogła trenować spokojniej. Zdecydowała się na ten krok nie tylko ze względów bezpieczeństwa.

"W Seulu, w wieku 19 lat, odkryłam, czym może być sport elitarny. Powiedziałam sobie, że następne igrzyska będą moje. Niektórzy się uśmiechali. Ale ja nie miałem wątpliwości. Zostawiłam rodzinę i studia. Mój trener i ja byliśmy młodzi i gotowi poświęcić wszystko".

Upór i odwaga jej pomogły.

W Barcelonie niebezpieczeństwo nie zniknęło. Krążyły pogłoski o możliwym zamachu, dlatego Boulmerka poruszała się w towarzystwie ochrony i praktycznie nie miała chwili prywatności. "Policja była wszędzie wokół mnie" – mówiła po latach.

Ochroniarze towarzyszyli jej na stadionie, w szatni, a nawet podczas zwykłych wyjść z pokoju na korytarz. Do tego bojówkarze uszkodzili linie telefoniczne w rodzinnej Konstantynie, utrudniając jej kontakt z bliskimi. Zamiast spokojnego oczekiwania na olimpijski finał żyła w ciągłym napięciu i świadomości, że jej start jest czymś więcej niż sportową rywalizacją.

W finale 1500 metrów pobiegła jednak odważnie i bardzo dojrzale. Długo kontrolowała tempo za prowadzącą Ludmiłą Rogaczową, po czym na ostatnim okrążeniu ruszyła do ataku. Jej finisz był mocny i zdecydowany. Zwyciężyła w czasie 3:55,30, ustanowiła rekord życiowy i zdobyła pierwszy złoty medal olimpijski w historii Algierii. Po przekroczeniu mety uniosła ręce, wskazywała nazwę kraju na koszulce i nie kryła emocji. Po latach, w jednym z wywiadów, tak mówiła:

"Od dziecka próbowałem robić rzeczy, które przekraczały moje możliwości. Oczywiście sportowcy mogą trenować swoją mentalność tak samo, jak ćwiczą kondycję fizyczną. Ale najważniejsze jest wierzyć w siebie. Moje zwycięstwo w Barcelonie było punktem zwrotnym dla kraju przechodzącego przez trudny okres. Widok drobnej kobiety na bieżni, z flagą i hasłem "Algieria wygrywa", zmotywował cały naród. Wiele osób mówiło mi, że dałam im odwagę, by nie ulec szantażowi".

Biegać po swojemu

Olimpijskie złoto nie zakończyło jej walki. Hassiba nadal trenowała poza ojczyzną, bo powrót do normalnego życia w pogrążonej w przemocy Algierii był zbyt ryzykowny. Sportowo pozostała w ścisłej światowej czołówce. W 1993 roku w Stuttgarcie zdobyła brąz mistrzostw świata na 1500 metrów. Dwa lata później, w Göteborgu, odzyskała tytuł, wygrywając w czasie 4:02,42 przed Kelly Holmes i Carlą Sacramento. Był to jej drugi tytuł mistrzyni świata i zarazem… ostatni wielki sukces sportowy.

Także w Szwecji w 1995 roku towarzyszyły jej nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Została przeniesiona do strzeżonego hotelu, a podczas pobytu pilnowali jej uzbrojeni ochroniarze. Fundamentaliści nadal grozili jej śmiercią za sportową aktywność i "nieprzyzwoity" strój. A ona… nadal biegała po swojemu.

Po zdobyciu złota mistrzostw świata medal zadedykowała kobietom walczącym o prawa polityczne i społeczne. Gdy biegaczka wykonywała rundę honorową z algierską flagą publiczność odpowiedziała owacją na stojąco.

Na igrzyskach w Atlancie w 1996 roku nie awansowała z półfinału 1500 metrów, a rok później zakończyła karierę. Nie zniknęła jednak ze sportu. Angażowała się w promocję aktywności kobiet i podkreślała, że jej medale były również zwycięstwem tych, które nie mogły decydować o własnym życiu. Jej kariera trwała krótko, ale miała wyjątkową siłę i przesłanie…

Wybrane dla Ciebie