32 lata temu Mariusz Czerkawski zadebiutował w NHL
W 1994 roku Mariusz Czerkawski trafił do NHL jako pierwszy Polak w historii ligi. Poznaj kulisy jego transferu do Boston Bruins…
W tym artykule:
9 kwietnia 1994 roku Mariusz Czerkawski rozegrał pierwszy mecz w prestiżowej NHL, stając się pierwszym Polakiem, który zagrał w tej prestiżowej lidze. Jego Boston Bruins przegrali z Tampa Bay Lightning 0:3.
Z ziemi… szwedzkiej
Przenosiny Mariusza Czerkawskiego do NHL były jednym z najważniejszych momentów w historii polskiego hokeja. Gdy w połowie lat 90. Przenosiny do Bostonu zaczynały się urzeczywistniać, kibice w Polsce dostali jasny sygnał, że zawodnik wychowany nad Wisłą może trafić do najlepszej ligi świata. I to jako ciekawostka, ale jako pełnoprawny gracz z realnymi ambicjami.
Czerkawski miał wówczas za sobą udany etap w Szwecji. Tam wyrobił sobie markę zawodnika dynamicznego i skutecznego. Strzelał też sporo bramek, zgarniając nawet koronę króla strzelców. Do tego grał widowiskowo. Boston Bruins obserwowali go od jakiegoś czasu. Klub widział w nim hokeistę, który łączył europejską technikę i odwagę potrzebną w północnoamerykańskim stylu gry. Ale w latach 90. przeprowadzka do NHL była trudniejsza niż dzisiaj. Europejczyk musiał nie tylko udowodnić swoją wartość sportową, ale również przetrwać zderzenie z zupełnie inną kulturą hokeja. W USA grano szybciej i bardziej bezwzględnie. Dla Mariusza Czerkawskiego wyjazd do Bostonu oznaczał więc nie tylko zmianę klubu, ale wejście do świata, którego musiał się nauczyć.
W wywiadzie dla portalu sport.pl mówił:
Symboliczne trafienie
Debiut nastąpił 9 kwietnia 1994 roku. Boston Bruins przegrali wtedy z Tampa Bay Lightning 0:3, a sam Mariusz nie mógł jeszcze mówić o spokojnym wejściu do ligi.
Tyle że dość szybko ujawnił się jego sportowy charakter. Polak nie cofnął się i nie szukał wytłumaczeń. Najpierw zaliczył pierwszą asystę, podając krążek do Dona Sweeney’a w meczu z Philadelphia Flyers. Cztery dni po debiucie zdobył swoją pierwszą bramkę w NHL, trafiając w meczu z Ottawa Senators, który jego zespół wygrał aż 8:0.
Trafienie to miało znamiona symbolu. Oto w NHL może grać Polak. Grać i wpływać na wyniki meczów. Może dlatego, że miał do sportu zdrowe podejście. W wywiadzie dla podkarpacie24.pl tak mówił:
Początki w NHL były trudne, ale czas pokazał, że decyzja hokeisty o wyjeździe do Bostonu była słuszna. Mariusz Czerkawski nie tylko utrzymał się w lidze, ale zbudował w niej solidną pozycję. Rozegrał w NHL 12 sezonów, zdobył 215 bramek i zanotował 220 asyst, a 6 lutego 2000 roku wystąpił w Meczu Gwiazd w Toronto. Zyskał spory szacunek wśród kibiców i rywali. I za Atlantykiem i nad Wisłą…