Skoki narciarskie w lipcu. Zapomniane zdjęcie ze Szczyrku
Latem 1948 roku, w upalny dzień końca lipca, grupa skoczków ze Szczyrku ruszyła na rozbieg w ciężkich butach narciarskich i lądowała nie na śniegu, lecz na słomie. Fotografia opublikowana w „Przeglądzie Sportowym” może być jednym z najstarszych obrazów letniego skakania na nartach w Polsce.
Coś dla fanów skoków narciarskich, nowinek i mieszkańców Szczyrku. Nie wiem, czy to wielkie odkrycie, ale znalazłem ciekawą fotografię, która w wiąże pewne, zasłyszane zresztą wcześniej, opowieści o skakaniu na nartach w Polsce. Tyle że latem. Być może jest to pierwszy obraz letniego skakania w naszym kraju. Zdjęcie wydrukował „Przegląd Sportowy” w 1948 roku (numer 69). Przedstawia ono grupę mężczyzn obserwujących skoczków narciarskich. Sądząc po ubiorze i artykule, który znajduje się w tym samym numerze gazety, wiemy, że wykonano je 31 lipca 1948 roku, czyli niemal w środku lata.
Z opisu wiemy też, że śmiałkowie skakali w Szczyrku, ale autor nie napisał, na której skoczni. A trzeba wiedzieć, że w tej miejscowości w latach 40. było ich kilka. Gdybym miał wskazać konkretną lokalizację, to… pojawia się dylemat. Wydaje mi się, że jest to albo skocznia „Skalite”, jeszcze przed przebudową, którą przeszła w roku 1949, albo jedna ze skoczni w Biłej. Skąd problem z wyborem? Na zdjęciu widzimy, rzekę, która przecina zeskok. Oba obiekty są/były ulokowane blisko brzegu odpowiednio: Żylicy i potoku Biła i na obu zawodnicy przejeżdżali przez mostek. Oba zostały też wybudowane na dość stromym zboczu. Może Tobie uda się rozwiązać tę zagadkę?
|Czytaj też: Jak Antoni Wieczorek sto metrów skakał
Letnie skoki narciarskie w Polsce: pionier
Pewne za to jest jedno: zawodnicy lądują na słomie, która zastępowała wówczas igielit. Rozwiązanie to zastosował, 24-letni wówczas, Antoni Wieczorek, jeden z „beskidzkich asów”, który nie tylko potrafił latać na nartach, ale i lubował się w budowie nowych obiektów. W „Przeglądzie Sportowym” znajduje się dokładny opis okoliczności, w których zrobiono to zdjęcie (pisownia oryginalna):
Jest jeszcze jeden powód wyjątkowości tego zdjęcia. Wieczorek był prawdziwym pionierem. Miał pomysł i realizował go za pomocą dostępnych materiałów (w tym wypadku słomy), które – co trzeba sobie jasno powiedzieć – nie były trwałe i często trzeba było je wymieniać. Dopiero stworzenie igielitu dało nowe możliwości.
Pierwsze udane skoki narciarskie na igelicie oddano sześć lat później, 25 sierpnia 1954 roku na skoczni Regenberg w niemieckim Zella-Mehlis. Za ojca tej odmiany skoków uważa się Hansa Rennera, trenera reprezentacji NRD. Według powszechnej anegdoty, mężczyzna wpadł na ten pomysł, gdy poślizgnął się w domu na plastikowej wycieraczce. Zauważył, że tworzywo sztuczne (polichlorek winylu) w połączeniu z wodą daje doskonały poślizg. W Polsce pierwszą skocznią pokrytą igielitem była skocznia na warszawskim Mokotowie.