Bobsleje w Sankt Moritz 1948. Wyścig zbrojeń i nieczysta gra

Olimpijską rywalizację bobsleistów w 1948 roku chcieli zdominować gospodarze fot. Swissinfo

Na igrzyskach olimpijskich w Sankt Moritz, w roku 1948, gospodarze marzyli o wygranych na torze bobslejowym. Na Olympia Bobrun przyszło im walczyć w męskich dwójkach i czwórkach. Fakty są jednak takie, że prawdziwą wojnę toczono poza torem. Miała znamiona starcia technologicznego i… dywersji!

Bobsleje w 1948 – ojciec i syn

W latach powojennych bobsleje były mocno eksperymentalnym. Każda ekipa przywoziła na igrzyska własne rozwiązania, bo przewaga mogła kryć się w milimetrach i w tym, jak sanie „czytają” lód. Gospodarze na pewno mieli przewagę nad pozostałymi uczestnikami, gdyż bardzo dobrze znali miejsce rywalizacji. Ale nie tylko dlatego mogli uchodzić za faktycznych faworytów.

Szwajcar Fritz Feierabend – legenda torów i jednocześnie konstruktor – ucieleśniał tamten wyścig zbrojeń. Startował na igrzyskach w 1936, 1948 i 1952 roku. Zdobył łącznie pięć medali, ale nigdy nie został mistrzem olimpijskim. Za to potrafił pomóc kolegom, bo równolegle projektował i budował bobsleje. W pracach pomagał mu ojciec.

Joseph Beerli i Fritz Feierabend w 1936 fot. domena publiczna
Joseph Beerli i Fritz Feierabend w 1936 fot. domena publiczna

Duet ojciec-syn w 1948 roku zaprezentował światu innowację, która zmieniła bobsleje. Panowie bardzo mocno skupili się w swoim projekcie na wykorzystaniu stali, a słowem klucz stała się „aerodynamika”. Dziś każdy bobslej przypomina kapsułę nie dlatego, że tak jest „ładniej”, tylko dlatego, że powietrze potrafi zabrać setne sekundy równie bezlitośnie jak źle wypolerowana płoza. Swoją drogą, płozy w szwajcarskich saniach też były inaczej skonstruowane, zawieszone pojedynczo. I za wszystko to odpowiadali Feierabendowie.

|Czytaj też: Z ojca na syna. Jimmy Shea i niezwykłe złoto

Wszystkie sztuczki dozwolone?

W konkurencji dwójek pupile gospodarzy Felix Endrich i Fritz Walter – korzystając z takiego sprzętu – nie mieli sobie równych. Druga lokata przypadła ich kolegom z reprezentacji, Fritzowi Feierabendowi i Paulowi Eberhardowi. Trzecie miejsce zajęli Amerykanie, którzy w czterech przejazdach stracili do nowych mistrzów olimpijskich sześć sekund.

I tu pojawia się wątek „tajemniczego sabotażu”, o którym wspominała prasa z tamtych lat, a który jest dowodem, że na makiawelistyczne podejście do rywalizacji. Dzień przed zawodami amerykański bobslej został bowiem umyślnie uszkodzony. W nocy, przez nieznanych sprawców. Sprawa wyszła na jaw po standardowej kontroli, jaką przeprowadził amerykański mechanik. Zauważył on, że śruba mocująca hamulce, została odkręcona. Sprawa była poważna. Szwajcarzy przyrzekali nawet, że przeprowadzą dochodzenie. Jak się skończyła? Pewien kierowca ciężarówki przyznał się do spowodowania uszkodzenia, przypadkowo wjeżdżając tyłem w szopę, w której przechowywany był sprzęt…

|Czytaj też: Edward Fender – powstać raz jeszcze

Liczą się kilogramy!

Za to w wyścigach czwórek technologia starła się z aurą. Najpierw zawody przerwano, bo pękła rura z pobliskiego wodociągu i woda zalała tor. Szwajcaria wówczas prowadziła, ale warunki nie dla wszystkich były równe, więc start powtórzono następnego dnia. 7 lutego 1948 roku – niespodziewanie, bo wcześniej zima olimpijczyków oszczędzała – zaczął padać śnieg. I to bardzo intensywnie!

Organizatorzy najpierw przełożyli przejazd o cztery godziny, a potem przez długi czas robili wszystko, by odśnieżać tor. Skorzystał na tym drugi zespół USA, który zaliczył łącznie najlepsze przejazdy dnia. Gospodarze tym razem nie potrafili poradzić sobie z pogodą i zajęli… czwarte miejsce! Nie pomogły nowoczesne konstrukcje i atut własnego podwórka. W kuluarach mówiło się też o tym, że Amerykanie zwyczajnie ważyli nieco więcej (w sumie ponad 400 kg) i przy zasypanym torze zyskali dzięki temu przewagę nad resztą stawki. Podobny atut wykorzystali Belgowie, którzy w swojej ostatniej próbie pojechali znakomicie i wskoczyli na drugie miejsce.

0 0 Głosy
Ocena artykułu

Zobacz podobne:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze