historiasportu.info

Pływanie podwodne na igrzyskach olimpijskich

Pływanie podwodne na igrzyskach olimpijskich rozegrano tylko raz - w 1900 roku fot. domena publiczna
Pływanie podwodne na igrzyskach olimpijskich rozegrano tylko raz - w 1900 roku fot. domena publiczna

W historii igrzysk olimpijskich zorganizowano konkurencję, w której… właściwie nic nie było widać. Jeden z najbardziej osobliwych epizodów w historii olimpijskiego pływania, czyli pływanie podwodne z Paryża, z 1900 roku, możemy do tej kategorii zaliczyć.

Rozegrano ją tylko raz – 12 sierpnia 1900 roku, na Sekwanie, między paryskimi mostami Courbevoie i Asnières. Wystartowało czternastu zawodników z czterech krajów. Od razu walczyli o medale, bez eliminacji.

|Czytaj też: Mistrzostwo, wypalenie i filmy. Johnny Weissmuller

Pływanie podwodne – zasady

W rywalizacji tej nie chodziło o klasyczny wyścig. Taki, w którym wygrywa ten, kto pierwszy „dotknie do ściany”. Pływacy po starcie zanurzali się i znikali pod mętną wodą Sekwany. Widoczność była tak słaba, że kibice na brzegu widzieli w zasadzie tylko start i moment zanurzenia. Prócz tego nic więcej. Żadnych sylwetek, żadnego finiszu z rzutem na ścianę. Dziś moglibyśmy powiedzieć, że ładunek emocjonalny tej rywalizacji równał się z tym, który towarzyszy grzybiarzom penetrującym lasy w trakcie jesiennych deszczów. Był niewielki, łagodnie mówiąc. Zresztą, właśnie marna widowiskowość konkurencji sprawiła, że na igrzyskach pojawiła się tylko tej jeden raz.

Pływanie podwodne na igrzyskach olimpijskich w Paryżu 1900 odbywało się na Sekwanie fot. domena publiczna
Pływanie podwodne na igrzyskach olimpijskich w Paryżu 1900 odbywało się na Sekwanie fot. domena publiczna

Jeszcze ciekawsze były zasady. Nie liczyło się miejsce na mecie, lecz wynik punktowy. Za każdy metr przepłynięty pod wodą zawodnik dostawał dwa punkty, a za każdą sekundę pod wodą – punkt. Dystans mierzono w linii prostej od miejsca startu, nawet jeśli ktoś w rzeczywistości zrobił pod wodą dużo dłuższą trasę, zakręcając lub płynąc po okręgu.

|Czytaj też: Bił rekord świata, zdobywał medale. Amerykański sen polskiego pływaka

Charles Devendeville

To połączenie czasu i odległości stworzyło dość dziwną logikę taktyczną. Z jednej strony opłacało się płynąć daleko, z drugiej, przebywanie pod wodą i powolne dryfowanie też miało sens, bo upływające sekundy budowały wynik, a zawodnik męczył się wolniej.

Zwycięzcą zawodów został osiemnastoletni Francuz, Charles Devendeville. Pokonał maksymalny dystans 60 metrów (tyle dopuszczały przepisy) i pozostał pod wodą 68,4 sekundy. Dało mu to wynik 188,4 punktu. Drugi był jego rodak André Six, który także osiągnął 60 metrów, ale krócej utrzymał się pod wodą.

Charles Devendeville

Najbardziej intrygująca historia dotyczy jednak brązowego medalisty, Duńczyka Peder Lykkeberga. Według ówczesnych relacji to on był „najlepszym podwodnym pływakiem”, bo pod wodą wytrzymał aż 90 sekund, ale… płynął łukiem, niemal po półokręgu. Ponieważ sędziowie mierzyli tylko odległość w linii prostej od startu, zapisano mu ledwie 28,5 metra. Pod lustrem wody przebywał więc dłużej, ale zmierzony dystans był – wedle zasad – krótszy. To dało 147 punktów i „tylko” trzecie miejsce. Gdyby mierzyć faktyczną drogę pokonaną pod wodą, Lykkeberg prawdopodobnie zdeklasowałby rywali…

Dlaczego konkurencja zniknęła?

Tak jak pisałem wcześniej, z powodu miałkiej atrakcyjności. Ale dochodził też aspekt bezpieczeństwa. Mętna rzeka, brak porządnych środków ratunkowych i regulamin zachęcający do jak najdłuższego pozostawania pod wodą, a nie pływania.

Historia ta ma jeszcze jeden, mocny, jakże ludzki akcent. Charles Devendeville, pierwszy i jedyny olimpijski mistrz w podwodnym pływaniu w historii, zmarł młodo. W 1914 roku został zmobilizowany i trafił do 1. Pułku Piechoty. Niecałe dwa miesiące później zmarł z powodu odniesionych ran 19 września 1914 roku w Reims. Miał 32 lata.

0 0 Głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze

O autorze:

Warto zobaczyć:

Okładka książki "Wrogowie"

Książka „Wrogowie”, opisująca losy przedwojennej rywalizacji biegowej pomiędzy Januszem Kusocińskim a Stanisławem Petkiewiczem, powstała z myślą o obchodzonej w …

30 grudnia 1899 roku oficjalnie otwarto legendarny szkocki stadion Ibrox Park (dziś nazywany Ibrox Stadium). Gospodarze i użytkownicy obiektu – Rangers F.C. zwyciężyli z Hearts 3:1.

Matthias Steiner źródło: Dacoucou/CC BY-SA 3.0

Matthias Steiner i jego historia to kwintesencja olimpijskiego humanizmu. Trudna droga do złota w Pekinie nie zaczęła się wraz …

Każdego stycznia dziesiątki tysięcy kibiców zbierają się w zimowej stolicy Polski, Zakopanem, aby dopingować krajowych skoczków narciarskich podczas corocznych …

0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x