Kiwki, strzały, gole. Jan Furtok – legenda Katowic
Pisali, że kiwki ćwiczył nawet w samochodzie. Tak świetne wyszkolenie techniczne prezentował na boisku. Jan Furtok miał ciąg na bramkę. I ten zmysł, który posiadają nieliczni snajperzy. Nieprzypadkowo pytali o niego za Odrą. A potem tam pojechał i uwiódł niemiecką publikę tym samym, czym czarował Katowice: golami, rajdami, zwodami i serdecznym uśmiechem, który co chwilę…
