historiasportu.info

Zabrakło 21 sekund… Mistrzostwa świata w hokeju na lodzie 1976. Polska-Niemcy

Mistrzostwo świata w Katowicach zdobyła Czechosłowacja
Podziel się:

W Czechach trwają mistrzostwa świata elity w hokeju na lodzie. Polacy chcą utrzymać się w tej grupie na kolejny rok. Mistrzostwa świata w hokeju w 1976 roku rozgrywano w Katowicach. Do realizacji podobnego celu zabrakło Polakom raptem… 21 sekund.

„Cud w Katowicach”

Kwiecień roku 1976. Cała Polska żyje mistrzostwami świata w hokeju na lodzie. Już pierwsze momenty tamtego czempionatu wlewają w kibicowskie serca morze nadziei, bo Biało-Czerwoni sensacyjnie pokonują ZSRR (6:4). Był to wielki krok w kierunku celu, jaki stawiano naszym hokeistom. Gospodarze przede wszystkim chcieli utrzymać się w światowej elicie. I o ile starcie z „bratankami ze wschodu” zostało dość szeroko opisane, to w czasie turnieju był jeszcze jeden ważny, niezwykły, ale i przykry w konsekwencjach mecz. Gra z RFN.

Zmagania o tytuł mistrza globu trwały 18 dni. Koniec końców najlepsza okazała się Czechosłowacja. Gospodarze zaś po pierwszej fazie trafili do grupy walczącej o utrzymanie. Razem z Polską znalazły się w niej Finowie oraz NRD i RFN. Szansa na pozostanie w elicie była duża, bo już pierwszy mecz z Niemcami ze wschodu Biało-Czerwoni wygrali (5:4). Kolejny punkt dopisali po drugim – zremisowanym – spotkaniu z Finlandią (5:5). Warunkiem pozostania w grupie najlepszych reprezentacji świata było zwycięstwo lub remis z kadrą RFN, która stanęła na krawędzi. Bo tak się złożyło, że Niemcy to spotkanie musieli wygrać…

Mistrzostwa świata w hokeju 1976. Pokerowa zagrywka

24 kwietnia 1976 r. Polacy wyjechali na lodowisko w katowickim Spodku. Wspierani przez tysiące rodaków na trybunach rozpoczęli ambitnie. Nie zważając na spore braki kadrowe, spowodowane kontuzjami, zawiązywali kolejne akcje pod bramką Weishaupta… ale to rywale wyprowadzili pierwszy, skuteczny cios i strzelili gola. W tamtym momencie to oni byli bliżej utrzymania.

Polacy się nie załamali. Po chwilowym „ogłuszeniu” wrócili do niezłej gry. Niezłej i cierpliwej. W 35. minucie przyszły jej efekty. Kokoszka skierował krążek do szatni, a rzesze kibiców ryknęło z radości. Teraz to gospodarze zostawali w elicie na kolejny rok.

Mistrzostwa świata w hokeju 1976 rozgrywano w Spodku.
Katowicki Spodek, arena mistrzostw

Trener Niemców przez kolejne minuty próbował dać swoim chłopcom jakiś bodziec. Pomóc przełamać polską linię obrony. Minuty mijały i… wynik nie ulegał zmianie. Gdy do końca spotkania pozostało 37 sekund, Niemcy zdjęli bramkarza i wprowadzili dodatkowego gracza z pola. Postawili wszystko na jedną kartę. A później wygrali dwa wznowienia i na 21 sekund przed ostatnią syreną… zdobyli gola, dającego im utrzymanie.

Spodek posmutniał, bo czasu zostało niewiele. Pozostało krótkie marzenie o kolejnym „cudzie w Katowicach”, podobnym do tego z ZSRR. Niestety, kibice go nie doczekali. Polacy spadli, choć zespół chwalono za postawę. Przegrali spotkanie, w którym grali całkiem dobrze, mieli przewagę, choćby w strzałach — strzelali 59 razy, hokeiści RFN 33. Stworzyli sobie też kilka wyśmienitych sytuacji. Zabrakło im szczęścia i skuteczności. Sport bywa brutalny…

Po turnieju trener Kurek mówił tak: „Przygotowaliśmy się do katowickich mistrzostw świata solidnie, chcieliśmy wypaść jak najlepiej. No cóż, nie udało się. Zawodnicy jednak walczyli, udowodnili, że potrafią grać. Co prawda nie wszystko nam jeszcze wychodziło, realizacji założeń stanęły na przeszkodzie liczne kontuzje, a także słaba skuteczność. Zrobimy wszystko, by ta rok powrócić do grupy A”.

Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Facebook
Archiwa

Warto zobaczyć

0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x
Scroll to Top