historiasportu.info

Malcolm Milne. Chciał nadać sens śmierci brata, który zginął na olimpijskiej trasie

Mal, nie powinno cię tu być, zabijesz się jak twój brat — powiedział zatroskany Karl Schranz
Podziel się:

Pierwszy z nich zginął na przedolimpijskim treningu. Drugi postanowił walczyć o jego dobre imię. Ale nie tylko o to. Historia Rossa i Malcolma Milneów to gotowy scenariusz na film. Film, w którym chęć sportowej zemsty determinuje codzienność młodszego z nich.

— Mal, nie powinno cię tu być, zabijesz się jak twój brat — powiedział zatroskany Karl Schranz, patrząc na Malcolma Milne’a, australijskiego narciarza, który kilka lat wcześniej, w trakcie treningu przed igrzyskami olimpijskimi w Innsbrucku, stracił brata, Rossa. Młodzieniec jakby od niechcenia skinął głową. W głowie od dawna miał swój plan.

To nie Ross był winny…


W latach 60. Australia nie mogła pochwalić się wielkimi narciarzami. Każde pojawienie się na stoku zawodnika z tego kraju wywoływało zainteresowanie, które miało więcej wspólnego z cyrkową rozrywką niż z profesjonalnym sportem. Niewielką australijską kadrę, która zjawiła się na zimowych igrzyskach olimpijskich w Innsbrucku w 1964 r., nie ominęły też docinki europejskich rywali, którzy często mówili bez ogródek:

— Wy nie potraficie jeździć na nartach!

Ross Milne, 19-letni pasjonat dwóch desek, chciał im udowodnić, że nie mają racji. Na przedolimpijskim treningu mknął po stoku. Radził sobie całkiem przyzwoicie, ale na jednym z zakrętów musiał gwałtownie zmienić tor jazdy. Wypadł z trasy i uderzył w niezabezpieczone drzewo. Obecny na miejscu lekarz rozpoczął reanimację. Niestety, Ross zmarł.

Rozpoczęło się dochodzenie mające wskazać przyczyny wypadku. Oczywiście od razu pojawiły się głosy kwestionujące umiejętności Milne’a, formowane głównie przez organizatorów.

W trakcie ceremonii otwarcia igrzysk pamięć tragicznie zmarłego narciarza uczczono minutą ciszy. Malcolm Milne jakiś czas później również uczcił jego pamięć fot. domena publiczna
W trakcie ceremonii otwarcia igrzysk pamięć tragicznie zmarłego narciarza uczczono minutą ciszy fot. domena publiczna

Hugh Weir, australijski działacz olimpijski, niedługo po tragedii udał się na spotkanie z ludźmi z MKOl, którzy analizowali wypadek. Gdy wrócił, rzucił tylko krótko członkom swojej ekipy:

— Ponieważ Ross Milne był nastolatkiem, padło pytanie, czy aby nie wysyłamy zbyt niedoświadczonych sportowców do zimowej rywalizacji.

Australijczycy byli zbulwersowani. Bronili i zmarłego kolegi, i siebie. Ale oskarżenia nie miały żadnych podstaw. Okazało się, że główną przyczyną wypadku była katastrofalna organizacja treningu. Zawodnicy nie byli wypuszczani na trasę w równych i odpowiednio długich odstępach czasu. Na przejeździe pojawiały się też grupy ludzi i właśnie jedną z takich grup Ross Milne chciał, poprzez swój gwałtowny ruch, wyminąć. I jeszcze jedno: tylko niektóre pobliskie drzewa były zabezpieczone workami z piaskiem, choć logika nakazywała, aby zrobić to ze wszystkimi…

Urodzony w 1944 r. Ross nauczył się jeździć na nartach w ośrodku narciarskim Falls Creek w Alpach Australijskich. Miał dryg do dwóch desek. Rok przed igrzyskami w Innsbrucku zamieszkał w Europie, by szlifować formę i rywalizować z profesjonalistami. Potem przyszedł feralny przejazd, 25 stycznia 1964 r. Trzy dni wcześniej, na tej samej imprezie, w wyniku powypadkowych obrażeń zmarł saneczkarz Kazimierz Kay-Skrzypecki. Śmierć obu uczczono minutą ciszy w trakcie ceremonii otwarcia.

Ross Milne został pochowany w swoim rodzinnym mieście Myrtleford w stanie Wiktoria, nieopodal miejsca, w którym wraz z ojcem, jako młody chłopak, uprawiał tytoń. Nic nie mogło zwrócić mu życia, ale jego brat postanowił nadać tej śmierci sens.

Czytaj też: Historia biegów narciarskich: Bronia pionierka i geneza „łyżwy”

Malcolm Milne i Osobista zemsta

Malcolm Milne miał 15 lat, kiedy trumna z ciałem jego brata wróciła z Austrii. Bardzo przeżył jego śmierć. Zniesmaczony opiniami na temat australijskich narciarzy, zapragnął zmienić tę krzywdzącą optykę.

W 1968 r. w Grenoble we Francji zadebiutował na igrzyskach olimpijskich. W epoce zdominowanej przez Jean-Claude’a Killy’ego zajął 24. miejsce na 86 startujących, z czasem zaledwie 5,51 s gorszym od zwycięzcy. Osiągnął najlepszy wynik w dziejach australijskiego narciarstwa alpejskiego w wydaniu olimpijskim.

Już rok później determinacja i odpowiednie treningi — z narciarzami francuskimi — sprawiły, że w Val-d’Isère Milne został pierwszym australijskim narciarzem, który wygrał zawody Pucharu Świata. W trakcie ceremonii dekoracji zamienił kilka słów z tym, który niedawno ostrzegał go przed śmiercią. Ze Schranzem.

—Stałem na najwyższym stopniu podium, a Karl stał pode mną. Powiedziałem mu: — Karl, pamiętasz, co do mnie powiedziałeś, kiedy pierwszy raz mnie tu zobaczyłeś?

On odpowiedział:

— Nie, nie pamiętam tego.

Przypomniałem mu. Jego słowa tak bardzo utkwiły mi w pamięci.

To był moment wielkiego spełnienia australijskiego narciarstwa. Hołd złożony niesłusznie oskarżanemu bratu, a także osobisty trumf Malcolma. Później Malcolm Milne pojawił się na olimpijskiej trasie w Sapporo i podpisał zawodowy kontrakt. Przed igrzyskami olimpijskimi w Sydney w 2000 r. został uhonorowany, niosąc pochodnię olimpijską przez Myrtleford, gdzie mieszkał z żoną Sherry i rodziną. W tym samym roku otrzymał Australijski Medal Sportowy za zasługi dla narciarstwa. Został też wprowadzony do Sport Australia Hall of Fame.

Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Facebook
Archiwa

Warto zobaczyć

Young Griffo

Young Griffo – uzależniony fenomen

Podziel się:

W ringu był nieuchwytny. Szybki, przewidujący ruchy przeciwnika Young Griffo zyskał miano specjalisty od defensywy. W życiu prywatnym nie potrafił sobie poradzić z najsilniejszym przeciwnikiem. Z alkoholem…

Podziel się:
Czytaj więcej

Jan Banaś i Krok, który zmienił karierę

Podziel się:

Idolów miał kilku. Był wśród nich genialny brazylijski drybler Garrincha. Był też Gerard Cieślik. I George Best, do którego często go porównywano. Choć, jak sam przyznawał, że nie pił w przeciwieństwie do Irlandczyka

Podziel się:
Czytaj więcej
0
Chciałbym poznać Twoje zdanie, proszę o komentarz.x
Scroll to Top