www.historiasportu.info

Historia sportu w internecie. Nie znajdziesz tutaj samych wyników, statystyk i liczb. Bo sport i jego historia to coś więcej.

Ciekawostki Historie

Sportowe ciekawostki (część 4)

Niedzielne sportowe ciekawostki w większości poświęcam sportom motorowym. Jest też trochę o polityce w sporcie.


Pośmiertny mistrz – Jochen Rindt

W 1970 roku austriacki kierowca Formuły 1, niejaki Jochen Rindt został mistrzem świata. Niby nic specjalnego, ale Rindt, jako jedyny do tej pory, tytuł zdobył pośmiertnie. Nie doczekał zasłużonej koronacji ponieważ uległ poważnemu wypadkowi na włoskim torze Monza. Pasy bezpieczeństwa, które obowiązkowo zapinał każdy zawodnik nieszczęśliwie ścisnęły szyję Jochena. W wyniku tego i kilku innych obrażeń zmarł w szpitalu. Świat Formuły 1 był przeżył ogromny wstrząs. Rywale wiedzieli, że życie nigdy go nie rozpieszczało. W 1943 roku, gdy Rindt miał zaledwie rok stracił rodziców. Zginęli w bombardowaniu Hamburga. Jego wychowaniem zajęli się dziadkowie. Zabrali go do Austrii i tam zaczął rozwijać się jego nadzwyczajny dar. Już jako mały chłopiec z ogromnymi prędkościami pokonywał narciarskie trasy. Z szybkością był więc na ty. Więcej, kochał ją. Właśnie ta cecha została zauważona przez Brytyjczyków z Lotusa. Za sterami bolidu tego zespołu siedział w trakcie felernego Grand Prix Włoch…

Dlaczego mimo śmierci zdobył tytuł? Odpowiedź jest prosta: przewaga, którą wypracował wcześniej była dla jego konkurentów nieodrabiana. To był pierwszy tytuł Jochena Rindta. Pierwszy i ostatni. Jego szczątki spoczęły na cmentarzu w Grazie.


Monte Carlo – pierwsze szlify

21 stycznia 1911 roku rozpoczął się pierwszy Rajd Monte Carlo. Pomysłodawcą najstarszego, cyklicznie rozgrywanego wyścigu samochodowego był Albert I. Marketingowcom władcy udało się ściągnąć 16 kierowców, z których najlepszy okazał się Francuz Henri Rougier. Mknął swoim samochodem – 25Hp Turcat-Mery – ze średnią prędkością 30 km/h i nie pozostawił złudzeń rywalom. Patrząc na dzisiejsze osiągi, te sprzed 105 lat wydają się być śmieszne, ale na początku XX wieku motoryzacja dopiero stawiała pierwsze kroki. Warto również dodać, że w całej historii Rajdu Monte Carlo najwięcej zwycięstw, bo aż siedem, odniósł Sébastien Loeb.

Henri Rougier pierwszy zwycięzca Rajdu Monte Carlo.
Henri Rougier pierwszy zwycięzca Rajdu Monte Carlo.

Drugim najstarszym rajdem samochodowym na świecie jest…Rajd Polski.


Polityka w basenie

6 grudnia 1956 roku na długo zostanie w pamięci Węgrów. Trwały letnie Igrzyska Olimpijskie w Melbourne. Reprezentacja olimpijska tego kraju rozgrywała mecz piłki wodnej z ZSRR. Dobrze dysponowani Węgrzy szybko objęli wysokie prowadzenie (3:0) i kontrolowali zawody. Sowieci mimo usilnych starań nie potrafili sforsować obrony przeciwnika. Ba, stracili kolejną bramkę. Jej strzelec, Ervin Zádor tak demonstrował radość, że radziecki zawodnik – Walentin Prokopow – uderzył go w twarz. Na łuku brwiowym Węgra pojawiła się krew, która w okamgnieniu zabarwiła wodę na czerwony kolor. Rozpętała się ogromna bójka, która szybko przeniosła się na trybuny.

Węgry - ZSRR
Węgry – ZSRR mecz piłki wodnej

Niechętna radzieckim zawodnikom publiczność sama chciała wymierzyć im sprawiedliwość. Zapalnikiem tego zdarzenia nie było jednak samo uderzenie Zádora. Leżał on dużo, dużo dalej. Na Węgrzech. Kilka miesięcy przed najsłynniejszym meczem piłki wodnej, Armia Czerwona krwawo stłumiła madziarskie powstanie, zabijając około 2,5 tysiąca osób. W Budapeszcie trwały pokazowe procesy, wykonywano wyroki śmierci na opozycjonistach. Piłkarze wodni z Węgier wskakując do basenu w Melbourne mieli więc podwójną motywację. Dla Zádora i spółki radzieccy piłkarze stali się uosobieniem zła, które spotkało ich naród. Zmienili oni nawet flagę Węgier z wersji komunistycznej na tą rewolucyjną. Wszystko po to, by dać światu sygnał, że ZSRR posunęło się za daleko.

Mecz został przerwany i to Węgrzy przeszli do finału, w którym pokonali Jugosławię 2:1. Po olimpiadzie wielu piłkarzy wodnych nie wróciło do swojej ojczyzny. Wybrali życie emigrantów. O ich osiągnięciu i drodze jaką pokonali opowiada m.in. film „Szabadság, szerelem”.


 

Podziel się:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ciągle jeszcze młody, 30–letni twórca strony, na której jesteś. Mąż Aliny, ojciec Antka i Franka, których zawsze stawia sobie na pierwszym miejscu. Fan sportu, historii, książek i filmu. Zatrudniony w jednym z bielskich przedsiębiorstw stara się połączyć pracę i pasje.