„Czarny weekend” w Grand Prix San Marino 1994

”Nauka płynąca z cierpienia, z największego cierpienia! Czyż nie wiecie, że właśnie ta nauka przyczyniła się do dotychczasowego postępu ludzkości?” . Słowa Fryderyka Nietzschego, niemieckiego filozofa bardzo dosadnie obrazują wydarzenia z kwietnia i maja 1994 roku, kiedy na torze Imola w San Marino, doszło do jednego z najtragiczniejszych weekendów w historii sportu.

Ibrox Stadium – dom Rangersów

30 grudnia 1899 roku oficjalnie otwarto legendarny szkocki stadion Ibrox Park (dziś nazywany Ibrox Stadium). Gospodarze i użytkownicy obiektu – Rangers F.C. zwyciężyli z Hearts 3:1.

Z a-klasy do ekstraklasy…i odwrotnie. Bilet w dwie strony

Na mecze przychodzą te same twarze. Złocisty trunek leje się przez pełne 90 minut. Zorganizowany doping? Można czasami usłyszeć „sędzia kalosz”, albo bardziej dosadnie „ty ch…ju w żółtym”. Inne formy kibicowskiego wsparcia są rzadkością. Piłkarze? Podobnie jak fani – mało profesjonalnie, ale z miłością. Większość nie gra dla kasy, sławy, pucharów czy blasków fleszy. Grają bo to lubią. Trenują – bo to lubią. Niekiedy zjawiają się na boiskach prosto z pracy, pobiegają parę minut i wracają do szarej rzeczywistości.

Historia Sportu TV: Największe oszustwa w historii sportu – część 1: Ben Johnson i „paraolimpijczycy”

Historia Sportu TV prezentuje pierwszą część cyklu „Największe oszustwa w historii sportu”. Poznaj Bena Johnsona i „paraolimpijczyków”.

Ostatnie wpisy

Abebe Bikila – bosy mistrz z Etiopii

Wskazując dziś faworytów w biegach długodystansowych, w jakiejkolwiek zawodach, od razu na myśl przychodzą zawodnicy z Afryki. Jednak 50 lat temu nie było to takie oczywiste. Wszystko zmienił etiopski supermaratończyk – Abebe Bikila – który światu dał się poznać z kilku powodów. Na pewno był wybitnym sportowcem. Facetem, który swój największy życiowy sukces wybiegał bez butów… ale nie tylko.

Podziel się:
czytaj dalej

Helsinki 1940, Londyn 1944 i inne skradzione igrzyska

Kiedy świat staje na krawędzi wojny, wszystko inne odchodzi na dalszy plan. W słownikach więźniów obozów jenieckich, którym skradziono możliwość profesjonalnej rywalizacji w Helsinkach w 1940 roku i w Londynie, cztery lata później, nie było słowa „niemożliwe”…

Podziel się:
czytaj dalej

Z a-klasy do ekstraklasy…i odwrotnie. Bilet w dwie strony

Na mecze przychodzą te same twarze. Złocisty trunek leje się przez pełne 90 minut. Zorganizowany doping? Można czasami usłyszeć „sędzia kalosz”, albo bardziej dosadnie „ty ch…ju w żółtym”. Inne formy kibicowskiego wsparcia są rzadkością. Piłkarze? Podobnie jak fani – mało profesjonalnie, ale z miłością. Większość nie gra dla kasy, sławy, pucharów czy blasków fleszy. Grają bo to lubią. Trenują – bo to lubią. Niekiedy zjawiają się na boiskach prosto z pracy, pobiegają parę minut i wracają do szarej rzeczywistości.

Podziel się:
czytaj dalej

Złote dzieci sportu

Cudowne dziecko sportu. Tę łatkę przyszyto biografiom wielu sportowców. Tych, których poznacie dzisiaj łączy jedno: swoje sukcesy święcili będąc właśnie dziećmi.

Podziel się:
czytaj dalej

Feministki w sporcie

Odbierane są różnie. Dla jednych to wariatki, dla innych bohaterki walczące z podziałami. Feministki. Nie będę oceniał samej ideologii, którą się kierują. Jest jaka jest. Może ci pasuje, a może nie. Chcę jednak, żebyś wiedział, że w świecie sportu były momenty, w których głośno manifestowały swoje poglądy.

Podziel się:
czytaj dalej

„Czarny weekend” w Grand Prix San Marino 1994

”Nauka płynąca z cierpienia, z największego cierpienia! Czyż nie wiecie, że właśnie ta nauka przyczyniła się do dotychczasowego postępu ludzkości?” . Słowa Fryderyka Nietzschego, niemieckiego filozofa bardzo dosadnie obrazują wydarzenia z kwietnia i maja 1994 roku, kiedy na torze Imola w San Marino, doszło do jednego z najtragiczniejszych weekendów w historii sportu.

Podziel się:
czytaj dalej

Litewski „Dream Team”

Barcelońskie igrzyska olimpijskie kibicom koszykówki kojarzą się z pierwszym „Dream Teamem”. Naszpikowana gwiazdami NBA amerykańska reprezentacja była zdecydowanym faworytem turnieju. I nie zawiodła oczekiwań. Gdzieś w blasku amerykańskiego złota, tliła się historia Litwinów, którzy nie grali tylko o medale.

Podziel się:
czytaj dalej

Edwin Valero: król nokautu i morderca

Edwin Valero – sportowiec, który mógł zdobyć wszystko. Nie tylko w ukochanym przez siebie boksie. Niestety, szereg czynników, na czele ze słabą psychiką nie pozwoliła mu na to. Co więcej, doprowadziły do tragedii.

Podziel się:
czytaj dalej
Strona 3 z 712345...Ostatnia »